Witaj! Anonymous

Brassavola digbyana

Brassavola digbyana

Postprzez katpio » 12 gru 2015, o 10:42

Kto ma niech się chwali i pokaże - dobrze by było opisać jak traktuje ;)
Avatar użytkownika
katpio
Moderator
Moderator
 
Posty: 919
Dołączył(a): 25 mar 2012, o 08:43
Lokalizacja: Katarzina

Re: Brassavola digbyana

Postprzez carpe diem » 12 gru 2015, o 11:17

Od kilku lat męczę się z Rhyncholaelia glauca - podobno prostszej w uprawie :oczy: , ale na orchidarium chwalą się digbyana :usmiech:
http://orchidarium.pl/forum/read_thr.php?f=0&r=11222&pg=1
Avatar użytkownika
carpe diem
Wdrożony
Wdrożony
 
Posty: 233
Dołączył(a): 22 lis 2015, o 23:08

Re: Brassavola digbyana

Postprzez katpio » 12 gru 2015, o 12:41

Carpe diem - niestety nie znam imienia - czytałam tamten wątek już kilka razy, marząc, że trafi mi się egzemplarz Pana Tomka :D

Moje na dzień dzisiejszy wygląda tak:

Obrazek

Stoi na parapecie okna wschodniego w sypialni, bo tutaj mam główny parapet na cattleyaste - jak to wschodnie - rano jasno, albo i nie, potem słońce idzie na inną stronę. Podlewam mocno, bo widzę, że lubi (1 w tygodniu) przez przelewanie, bo moczyć mi się nie chce, nie nawożę, bo nie pamiętam i nie mam super nawozu. Nie doświetlam, tylko myślę, że gdyby było to by było fajnie i pewnie z sukcesami :D Stoi przy szybie, więc w zimie nie ma ciepło - podejrzewam, że poniżej 20 stopni, w nocy chłodniej, bo lubię spać w chłodzie. W tamtym roku była większa i bardziej dorodna pseudobulwa -- widać na zdjęciu, ale nie było pochewki. W tym roku jest zwykręcana i mniejsza, ale pochewka jest.

Obrazek

Tylko gwarancji na kwiatka nie ma :]

A żeby było śmieszniej, obok stoi brass. Aristocrat - warunki ma te same, więcej nowych przyrostów a pochewek nie ma :D
Avatar użytkownika
katpio
Moderator
Moderator
 
Posty: 919
Dołączył(a): 25 mar 2012, o 08:43
Lokalizacja: Katarzina

Re: Brassavola digbyana

Postprzez carpe diem » 12 gru 2015, o 15:02

Bardzo ładny, zadbany storczyk! :super:
Nowa psb nie jest jeszcze w pełni wykształcona, więc ta kująca się pochewka wygląda bardzo obiecująco :)

Nie mam digbyana , więc będę teoretyzować na podstawie swoich błędów z glauca.
(To na wypadek, gdyby tym razem nie wyszło. ;) )
Może, jak w przypadku mojego gatunku, ta orchidea też źle reaguje na nawozy ze zwiększoną dawką azotu; a ja zawsze na wiosnę daję swoim roślinom takiego 'azotowego kopa' na wzrost. Tymczasem to ma nie sprzyjać tworzeniu się pędów kwiatowych Rhynch glauca. ???
Poza tym storczyki z tego rodzaju uwielbiają słońce i dopiero liście z czerwonym nalotem świadczą o prawidłowym natężeniu światła. Tak jest u glauca, a u digbyana ?...
Z drugiej strony patrząc na kwitnący okaz p. Tomasza Szewerniaka odnoszę wrażenie, iż liście jego storczyka są bardziej 'umęczone', a nie takie wypieszczone jak na powyższym zdjęciu. ;) Więc może być coś na rzeczy z tym światłem…

A z tymi pochewkami u katlejastych różnie bywa. Zdarza się, że roślina, która zawsze zakwitała z pochewki, nie wiedzieć czemu, czasami kwitnie bez jej wytworzenia. Nie mam pojęcia od czego to zależy, ale tak jest.

Życzę obfitych kwitnień tych pięknych storczyków, zarówno tego z pochewką, jak i tego bez, a my czekamy na zdjęcia kwiatów :)

Jeżeli kiedyś uda mi się doprowadzić do kwitnienia Rhynch glauca, na pewno sprawię sobie digbyana ;)

Pozdrawiam.
Avatar użytkownika
carpe diem
Wdrożony
Wdrożony
 
Posty: 233
Dołączył(a): 22 lis 2015, o 23:08

Re: Brassavola digbyana

Postprzez Krzysztof Gozdek » 12 gru 2015, o 19:50

Ja już eksperymentuje 2 lata z tymi brassavolami, a prawda jest taka, że bez odpowiedniego doświetlania nie ma szans na kwiaty. W naturalnych warunkach teraz mają stosunkowo mało opadów, max wilgotność i intensywne słońce. Teraz właśnie rosną nowe pbs, a kwitną w zimie i na początku wiosny. W tym roku na wiosennej wystawie kupiłem glaucę z kwiatem, to pbs na której był kwiat, był częściowo różowy od światła. Inna sprawa, że wg mnie żaden storczyk którego znam tak pięknie nie pachnie !
Avatar użytkownika
Krzysztof Gozdek
Mistrz
Mistrz
 
Posty: 154
Dołączył(a): 17 lip 2014, o 08:09
Lokalizacja: Leszno / Mazowsze

Re: Brassavola digbyana

Postprzez carpe diem » 13 gru 2015, o 23:43

Skoro nawet u Pana Krzysztofa glauca nie chce zakwitnąć, to mam 'pełne rozgrzeszenie' ;)

A tak na poważnie, to teraz rozumiem skrzywioną minę sprzedawcy i sarkastyczne stwierdzenie, że mój nabytek zakwitnie za 2 lata, o ile zapewnię odpowiednie warunki… :kwaśny:
I tak już czekam ponad 5 lat. Pierwsze 3 sezony mój storczyk rósł w gorącym orchidarium tuż pod świetlówkami. Przyrastał bardzo powoli. 'Ruszył' dopiero od momentu, kiedy okres wakacji zaczął spędzać w ogrodowej szklarence.
Tylko cały czas cieniowany był przed pełnym, bezpośrednim nasłonecznieniem. :mur:
Posadzony jest w koszyku. Aktualnie rosną nowe psb, ale pochewek w nich nie widać. '_'
Korzystając z możliwości edytowania tekstu spróbuje dodać aktualne zdjęcie mojej rośliny:
Obrazek

Zmartwiła mnie 'wyguglana' niedawno wypowiedź, że niektóre klony Rhyncholaelia (wcześniej Brassavola) mogą kwitnąć zanim osiągną dojrzałość (mnie się taki nie trafił ;( ), a niektóre w ogóle nie zakwitną ...
Avatar użytkownika
carpe diem
Wdrożony
Wdrożony
 
Posty: 233
Dołączył(a): 22 lis 2015, o 23:08

Re: Brassavola digbyana

Postprzez kasia74 » 14 gru 2015, o 22:31

Cóż przynajmniej masz pięknie rozrośniętą roślinę lol a co do kwiatów, to moze trzeba drugi egzemplarz kupić, który będzie chętniejszy do kwitnienia :D
pozdrawiam Kasia
Avatar użytkownika
kasia74
VIP
VIP
 
Posty: 2582
Dołączył(a): 17 gru 2011, o 23:12
Lokalizacja: Głogów/Dolnośląskie

Re: Brassavola digbyana

Postprzez carpe diem » 14 gru 2015, o 23:16

kasia74 napisał(a):Cóż przynajmniej masz pięknie rozrośniętą roślinę lol a co do kwiatów, to moze trzeba drugi egzemplarz kupić, który będzie chętniejszy do kwitnienia :D


Zanim zdecyduję się na zakup nowego egzemplarza, wprowadzę do uprawy te zmiany, o których była mowa powyżej :P
Avatar użytkownika
carpe diem
Wdrożony
Wdrożony
 
Posty: 233
Dołączył(a): 22 lis 2015, o 23:08

Re: Brassavola digbyana

Postprzez Krzysztof Gozdek » 15 gru 2015, o 10:22

Jeszcze bardzo istotnym zagadnieniem jest nawożenie. Nasze dobre serca w dokarmianiu nawozami nie zawsze skutkują kwitnieniem. Masz piękny okaz, aż niemożliwe, że jeszcze na nim nie zobaczyłeś kwiatów.
Avatar użytkownika
Krzysztof Gozdek
Mistrz
Mistrz
 
Posty: 154
Dołączył(a): 17 lip 2014, o 08:09
Lokalizacja: Leszno / Mazowsze

Re: Brassavola digbyana

Postprzez carpe diem » 15 gru 2015, o 22:57

Krzysztof Gozdek napisał(a):Masz piękny okaz, aż niemożliwe, że jeszcze na nim nie zobaczyłeś kwiatów.


nie-Dziękuję :usmiech: Mnie także dziwi oporność rośliny. Przyzwoitość nakazywałaby podziękować, bodaj jednym kwiatuszkiem, za to co dla niej robię :u3:

Ale z drugiej strony, jak już rozgryzę tajniki uprawy tego uparciucha, to mam nadzieję, że widok kwiatów i ich zapach zrekompensuje lata oczekiwania :usmiech:
Avatar użytkownika
carpe diem
Wdrożony
Wdrożony
 
Posty: 233
Dołączył(a): 22 lis 2015, o 23:08

Następna strona

Powrót do Gatunki storczyków i ich uprawa

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość