Witaj! Anonymous

Cattleya - nasze doświadczenia.

Re: Cattleya - nasze doświadczenia.

Postprzez D.szlapa » 14 lut 2015, o 19:27

Zależy jaka cattleya. Jedne kwitną wiosną, drugie jesienią inne zimą.
D.szlapa
Początkujący
Początkujący
 
Posty: 6
Dołączył(a): 18 gru 2013, o 14:00

Re: Cattleya - nasze doświadczenia.

Postprzez Daetorian » 8 lis 2015, o 11:31

Heyka,
ponieważ mam dwie cattleye od ponad pół roku które nigdy u mnie nie kwiitły więc nie mam doświadczenia.

Chodzi o tim treasure x potinara chatoyant nowy przyrost ma fajną grubą bulwę :D

Obrazek

Pytanie:

1 Czy to znaczy, że ma się na kwitnienie? i kiedy ew.?
2 Jak czesto waszym zdaniem podlewać? Podlewam obecnie co 1,5 tyg.
3 Ogólnie jest to cattleya jednoliścienna ale na ebay w aukcji jest napisane "hot to warm growing epiphyte.", i teraz nie wiem przechładzać ją czy nie a jak tak to do jakich temp najmniej?
4 I ogólnie inne porady co zrobić aby uzyskac kwiaty z tej pseudobulwy ? :)


Dzięki za pomoc?
Avatar użytkownika
Daetorian
Początkujący
Początkujący
 
Posty: 81
Dołączył(a): 26 lut 2015, o 11:33

Re: Cattleya - nasze doświadczenia.

Postprzez tom_mix » 8 lis 2015, o 22:34

Do końca na Cattleyach się nie znam, ale z tego co mi wiadomo

1 Czy to znaczy, że ma się na kwitnienie? i kiedy ew.?


jeśli nie wytworzyła pochewki ( o ile to ta z tych wytwarzających) to nie ma co liczyć na kwitnienie tym razem.

2 Jak czesto waszym zdaniem podlewać? Podlewam obecnie co 1,5 tyg.


Zależy jakie masz warunki w domu, musisz sam zaobserwować czy roślina się nie marszczy przed kolejnym podlewaniem itp

3 Ogólnie jest to cattleya jednoliścienna ale na ebay w aukcji jest napisane "hot to warm growing epiphyte.", i teraz nie wiem przechładzać ją czy nie a jak tak to do jakich temp najmniej?


Sprawdź rodziców, z tego najwięcej się dowiesz jak uprawiać dzieciaka :)


4 I ogólnie inne porady co zrobić aby uzyskac kwiaty z tej pseudobulwy ? :)


teraz już chyba za późno żeby cokolwiek zrobić żeby ją zmusić do kwitnienia, musisz wcześniej zadbać o dostateczną ilość nawozu, wody i światła, wtedy możesz liczyć na kwitnienie

Może ktoś z większym doświadczeniem w tym temacie się jeszcze wypowie? :)
Avatar użytkownika
tom_mix
VIP
VIP
 
Posty: 2626
Dołączył(a): 18 gru 2011, o 22:25
Lokalizacja: Raszowa, Wrocław
Status: Aktywny

Re: Cattleya - nasze doświadczenia.

Postprzez sibelius » 9 lis 2015, o 18:04

Tomek odpowiedział na wszystkie pytania, ja tylko dorzucę co nieco.

Tłusta, fajna pseudobulwa nie jest wyznacznikiem kwitnienia.
Zerknij w miejsce u podstawy wewnętrznej liścia, skąd zwykle wyrastają pochewki lub pędy kwiatowe. Jeżeli stożek, który się tam znajduje, jest ususzony, to nie zakwitnie. Na 90 %.
Poza tym pół roku na katleję to mało, żeby już chcieć kwitnienia. Cierpliwości!
sibelius
Początkujący
Początkujący
 
Posty: 108
Dołączył(a): 9 lip 2012, o 09:01

Re: Cattleya - nasze doświadczenia.

Postprzez Krzysztof Gozdek » 10 lis 2015, o 08:01

Też nie jestem specjalistą od cattlei, dlatego swoją uwagę skupiłem na brassocattleyach, są znacznie "prostsze" w uprawie i pewniejsze w kwitnieniu :)
Avatar użytkownika
Krzysztof Gozdek
Mistrz
Mistrz
 
Posty: 149
Dołączył(a): 17 lip 2014, o 08:09
Lokalizacja: Leszno / Mazowsze

Re: Cattleya - nasze doświadczenia.

Postprzez katpio » 10 lis 2015, o 16:14

Ta cattleya wygląda jeszcze na NFS - kuknij na ebay na sprzedawcę, który sprzedaje tą krzyżowkę z pochewkami - na oko Twoja pseudobulwa jest za krótka ;) Teraz to i tak po ptakach, nie zakwitnie. Musisz czekać na nową pseudobulwę.

A z uprawą to żadne cuda - rośnie to podlewasz,przesycha i znowu, a jak nie rośnie to delikatnie i rzadko. Jak stoi na parapecie to ma wahania i kwitnie, o ile urośnie odpowiednio, no i jak ma korzenie :D Są oczywiście żarłoczne cattleye, które bez bardzo dużej ekspozycji słonecznej nie zakwitną, no ale to akurat nie Twoja ;)
Pół roku to krótko ;)
Avatar użytkownika
katpio
Moderator
Moderator
 
Posty: 919
Dołączył(a): 25 mar 2012, o 08:43
Lokalizacja: Katarzina

Re: Cattleya - nasze doświadczenia.

Postprzez Daetorian » 10 lis 2015, o 16:37

ello, wiem, że pól roku to krótko ale pisałem w kontekscie, że nie mam doświadczenia a nie cierpliwości :P

Dzieki za porady, no cóż może za rok....


Pozdro
Avatar użytkownika
Daetorian
Początkujący
Początkujący
 
Posty: 81
Dołączył(a): 26 lut 2015, o 11:33

Re: Cattleya - nasze doświadczenia.

Postprzez D.szlapa » 3 gru 2015, o 20:15

Jednym z rodziców jest potinara. Myślę, że teraz co możesz zrobić, to ograniczyć podlewanie, troszkę ją przesuszyć i obniżyć temperaturę do 17-18 stopni. Sucho to nie pustynia, tylko podlewanie raz na 2-3 tygodnie. Normalne podlewanie można wznowić końcem stycznia, podnosząc temperaturę. Należy już teraz zapewnić jej widne miejsce, czyli np. południowe okno. Kiedy pojawi się zgrubienie u podstawy ostatniej bulwy, a najlepiej kiedy coś z niego wybije, zaczynamy nawozić. W maju, po zimnych ogrodnikach możną ją wynieść na pole, najpierw cieniując (korona drzewa, albo miejsce, gdzie słońce operuje do 9-10. Kiedy roślina przyzwyczai się do mocniejszego światła, można jej zmienić miejsce na bardziej nasłonecznione, ale nie na pełne słońce. Doskonale nadają się na to drzewa brzoskwiniowe.
Do lipca-sierpnia powinna dojrzeć kolejna bulwa, która w momencie rozchylania liścia pokaże, czy ma pochewkę. Przy odrobinie szczęścia do jesieni pokarze się drugi przyrost. Roślina powinna wrócić do domu około 10-15 września.

p.s. mam koszmarne problemy z dodaniem posta. Pytałam naszych firmowych informatyków, którzy sprawdzali dlaczego IP naszej międzynarodowej firmy został zbanowany. Cały świat nas nie banuje poza jednym małym serwisem...
D.szlapa
Początkujący
Początkujący
 
Posty: 6
Dołączył(a): 18 gru 2013, o 14:00

Poprzednia strona

Powrót do Gatunki storczyków i ich uprawa

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość