Witaj! Anonymous

Rodzaj Vanda

Re: Rodzaj Vanda

Postprzez Daetorian » 18 mar 2015, o 08:34

bichette napisał(a):Wszystkie Vandy mam w wazonach i nigdy ich z nich nie wyjmuję ( no może tylko jak im okna na święta myję :D )
Wodę zlewam z Vandą w wazonie, czasami spuszczam przez rurkę jak mi się nie chce dźwigać i tyle. Nie wiem skąd pomysł by za każdym razem wyjmować ją z wazonu przy moczeniu :hgw:


Wiele wątków przeczytałem w tym temacie i ciągle tam piszą o moczeniu w wiadrze :P

Póki co po uwzględnieniu uwag różnych osób zrobiłem tak:

1) na dnie keramzyt 1,5 cm zalany wodą
2) nad Keramzytem 2 cm siateczka tak aby korzenie oddzielić od wody bo bezpośredni kontakt im szkodzi(sam musiałem do tego dojść niesłuchając was ale człowiek bywa uparty) ;(
3) No i teraz spróbuje ją podlewać zraszając solidnie korzenie tylko jak możecie doradzić co jaki czas?

Pozdrawiam
Avatar użytkownika
Daetorian
Początkujący
Początkujący
 
Posty: 81
Dołączył(a): 26 lut 2015, o 11:33

Re: Rodzaj Vanda

Postprzez Krzysztof Gozdek » 18 mar 2015, o 08:46

W tym temacie są dwa zagadnienia:
1. zabezpieczenie korzeni przed wysychaniem, czyli duża wilgotność wokół korzeni
2. nawadnianie całej rośliny, czyli pobór wody + nawozy przez korzenie i dalej do liści.
W pierwszej kwestii podałeś sposób zabezpieczenia i chyba jest ok, natomiast drugi problem i częstotliwość zamaczania korzeni w wodzie będzie uzależniona od wilgotności powietrza w pomieszczeniu i od temperatury. Wskaźnikiem w tym wypadku będzie kondycja liści. Częstotliwość tej operacji należy określić doświadczalnie.

Pozdrawiam
Avatar użytkownika
Krzysztof Gozdek
Mistrz
Mistrz
 
Posty: 141
Dołączył(a): 17 lip 2014, o 08:09
Lokalizacja: Leszno / Mazowsze

Re: Rodzaj Vanda

Postprzez bichette » 18 mar 2015, o 11:07

W wiadrze moczą Vandy osoby które uprawiają je wiszące. Wówczas zdejmują je np z karnisza, wkładają do wiadra, miski czy innego naczynia a po moczeniu odwieszają roślinę na jej miejsce.
Jeśli zdecydowałeś sie na uprawę wazonową to zalewasz korzenie w wazonie w którym jest roślina a pózniej bez jej wyjmowania z wazonu zalewasz wodę. Przy uprawie wazonowej nie ma potrzeby zraszać korzeni.
Nie uważam pomysłu z keramzytem, moim zdaniem łatwo doprowadzić do gnicia korzeni które przez siatkę i tak przerosną, no ale to moja opinia.
Życie to ból, przyzwyczaj sie do niego..

Agnieszka
Avatar użytkownika
bichette
Moderator
Moderator
 
Posty: 3046
Dołączył(a): 18 kwi 2012, o 22:15

Re: Rodzaj Vanda

Postprzez sylwia » 18 mar 2015, o 21:57

Bardzo się cieszę ,że mogę poczytać o Państwa doświadczeniach w uprawie vand. Chciała bym spróbować hodować vandę. Nie zależy mi na jakiejś konkretnej vandzie z extra "rodowodem" wystarczy taka najzwyklejsza jak na pierwszy raz. Może gdzieś jakąś odpowiednią znajdę. A jak na razie będę śledzić Państwa doświadczenia.
Pozdrawiam
sylwia
Początkujący
Początkujący
 
Posty: 61
Dołączył(a): 19 lut 2013, o 13:08
Lokalizacja: Wrocław

Re: Rodzaj Vanda

Postprzez nemo007 » 19 mar 2015, o 10:21

To może i ja wtrącę swoje trzy grosze w temat uprawy Vand :D .

Obecnie mam trzy sztuki tych pięknych storczyków. Każda z nich była kupowana z przeceny, z bardzo słabymi korzeniami. Są uprawiane w wazonie tj, rosną w takich vandowych koszyczkach, które są powieszone w szklanym wazonie. Na jesieni, w zimie i na wiosnę zawsze podlewam je raz w tygodniu. Podlewanie polega na nalaniu w niedzielę wieczorem wody do wazonu, tak aby sięgała, aż do podstawy trzonu. W wodzie stoją do poniedziałku wieczorem, po czym wylewam wodę z wazonów. Roślin z wazonów praktycznie nigdy nie wyjmuję.

W lato dochodzi jeszcze jedno podlewanie w środę – z rana wlewam wodę, wieczorem wylewam.

Co trzecie podlewanie dodaje nawóz. I tu ciekawostka, od zawsze stosowałem guano do storczyków, od roku stosuję super profesjonalne nawozy Petersa – żadnych zmian nie zauważyłem, Zdrowe storki i na jednym i na drugim nawozie, tak samo doskonale rosna i kwitną. Jedynia wadą guana jest to, że okrutnie śmierdzi :D .
Moich Vand nigdy nie pryskam. Zauważyłem, że moje roślinki uwielbiają słońce (rośną na wschodnim parapecie), i dlatego są prze ze mnie wykorzystywane jako zasłonki, chroniące resztę storczyków, przed zbyt palącym słońcem. Rosną w pierwszej linii, tuż przy szybie.
Vandy kwitną u mnie minimum dwa razy w roku i wg mnie są najłatwiejszymi storczykami, idealnymi dla początkujących maniaków. Moim, aby zakwitły potrzebna jest wyłącznie woda (ja używam tej z RO) trochę nawozu i bezpośrednie słońce, żadnego cieniowania Vand rosnących na wschodnim parapecie.
Avatar użytkownika
nemo007
VIP
VIP
 
Posty: 501
Dołączył(a): 25 gru 2013, o 17:13
Lokalizacja: Warszawa

Re: Rodzaj Vanda

Postprzez Beata » 18 cze 2016, o 16:24

A ja mam pytanie (mam nadzieję, że nie bardzo głupie, ale lepiej dopytać niż później płakać :) ) Trzymam swoją vandę na oknie południowym, ale nie padają na nie bezpośrednie promienie słońca. Obawiam się jednak ewentualnego poparzenia. Czy ktoś jest w stanie mi powiedzieć, po jakim czasie takie poparzenie jest widoczne na liściu? Czy zobaczyłabym to od razu i w razie czego będę mogła błyskawicznie zareagować czy to wyjdzie po czasie i później już będzie za późno?
Beata
Początkujący
Początkujący
 
Posty: 35
Dołączył(a): 30 kwi 2012, o 11:39
Lokalizacja: Warszawa

Re: Rodzaj Vanda

Postprzez sibelius » 18 cze 2016, o 18:33

Beata napisał(a):Trzymam swoją vandę na oknie południowym, ale nie padają na nie bezpośrednie promienie słońca. Obawiam się jednak ewentualnego poparzenia.



Moja rada: nie machać gorącym żelazkiem w pobliżu i nie chlustać kawą czy herbatą, a broń cię... zupą czy drugim daniem. Wtedy poparzeń nie będzie.


Vanda to nie phalaenopsis, ma grube, skórzaste liście i w naturze rośnie w słońcu. Jakby jednak coś promienie skupiło, to co najwyżej nabawi się maleńkich czarnych kropek ,ale nie rozlanych, jasnych i dużych plam. A jak słońca nie będzie, to pewnie i kwitnienia też. Choć podobno hybrydy kwitną i na północnym oknie.
sibelius
Początkujący
Początkujący
 
Posty: 108
Dołączył(a): 9 lip 2012, o 09:01

Re: Rodzaj Vanda

Postprzez chaleanthite » 18 cze 2016, o 18:57

Jeśli nie jest wystawiana bezpośrednio na słońce to raczej nie ma ryzyka, że jej cokolwiek będzie nawet, jeśli jest na wystawie południowej. Ja moją vandzię trzymałam i na północnym oknie (stare mieszkanie) i na zachodnim (obecnie). I tu i tam kwitła bezproblemowo. Jeśli jednak roślinka będzie jakimś cudem dostawała zbyt dużo światła to od razu zauważysz zmiany na liściach-czarne kropeczki, zmiana struktury liścia na powierzchni itp. i będziesz mogła zareagować :-)
Avatar użytkownika
chaleanthite
Początkujący
Początkujący
 
Posty: 51
Dołączył(a): 25 maja 2016, o 05:02
Lokalizacja: Dublin.

Re: Rodzaj Vanda

Postprzez Beata » 18 cze 2016, o 20:41

Bardzo Wam dziękuję za odpowiedź :) Niby już jakiś czas tam siedzi i nic się nie dzieje, ale, że na vandę akurat chorowałam długo i ta, którą mam utwierdziła mnie tylko w przekonaniu, że chcę ich więcej to wolę się upewnić, że jej nie skrzywdzę.

Zastanawia mnie jeszcze tylko kwestia podlewania przy tym gatunku. Czytałam o tym, aby namaczać ją dwa razy w tygodniu przez 6-9 godzin, ale też czytałam o podlewaniu codziennym. Ja swoją trzymam w szkle. A dokładnie to w szkle ma schowany system korzeniowy a wszystkie liście radośnie wystają sobie na zewnątrz. Do tej pory namaczałam ją codziennie przez około 30 minut. Czasem chwilę krócej, czasem dłużej - zależy jak bardzo śpieszę się rano. I szczerze mówiąc to zastanawiam się teraz czy jej oby nie przeleję tym sposobem? Niby większość korzeni wieczorem jest już zupełnie sucha, do rana praktycznie wszystkie wysychają, ewentualnie jeden czy dwa te najniżej są jeszcze lekko wilgotne. Jak uważacie, lepiej żebym zmniejszyła częstotliwość i trzymała ją w wodzie dłużej? Gdy ją kupiłam miała kilka wysuszonych korzeni na wiór, więc uznałam, że będę jej dawala często pić, ale czy dobrze robię to nie mam na 100% pewności.
Beata
Początkujący
Początkujący
 
Posty: 35
Dołączył(a): 30 kwi 2012, o 11:39
Lokalizacja: Warszawa

Re: Rodzaj Vanda

Postprzez tom_mix » 18 cze 2016, o 22:27

Uprawiam swoje podobnie, korzenie w wazonie, liście poza. Namaczam 1x w tygodniu przez ok 3-5 godz, jak mi się przypomni że trzeba wylać wodę, żadna jeszcze się nie ususzyła, wszystkie dorosłe już kwitły u mnie. Musisz poobserwować, ale na pewno nadmiar nie będzie jej służyć ;)
Avatar użytkownika
tom_mix
VIP
VIP
 
Posty: 2626
Dołączył(a): 18 gru 2011, o 22:25
Lokalizacja: Raszowa, Wrocław
Status: Aktywny

Poprzednia stronaNastępna strona

Powrót do Gatunki storczyków i ich uprawa

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość