Witaj! Anonymous

Stanhopea

Stanhopea

Postprzez tom_mix » 3 lip 2012, o 20:16

Zapraszam wszystkich do dzielenia się spostrzeżeniami na temat uprawy tych roślin :-)
Stanhopee mam już kilka lat u siebie, do tej pory tylko jedna miała zamiar zakwitnąć, jednak pęd zaschnął. Najprawdopodobniej to moja wina. Roślina dostała nieźle popalić przez upały, była odwodniona, a przelewanie nie dawało efektów. Chciałem ją porządnie nawodnić więc wsadziłem do miski z wodą na kilka min :młotek: następnego dnia pęd zaczął żółknąć.
Z tego co zdążyłem zauważyć rośliny lubią dużo wody , chętnie się rozrastają, nie przeszkadza im okno południowe pod warunkiem że liście są przyzwyczajone do ostrego słońca. Można zamgławiać. Koniecznie trzeba je uprawiać w naczyniu z dziurami w dnie, najlepiej do tego nadają się drewniane koszyki z rozstawem desek na dnie co najmniej 1 cm. W innym wypadku pędy nie będa miały się jak przebić ( wyrastają dołem, czasami bokiem)
Minusem jest fakt że liście są bardzo chętnie atakowane przez wciornastki.
Avatar użytkownika
tom_mix
VIP
VIP
 
Posty: 2626
Dołączył(a): 18 gru 2011, o 22:25
Lokalizacja: Raszowa, Wrocław
Status: Aktywny

Re: Stanhopea

Postprzez nieszka » 4 lip 2012, o 19:53

Ja mam tylko dwie : Tigrina i Candida. Rosną w koszyku wiszącym, nie sa wymagające, gdy nie maja pędu namaczam, z pędem przelewam. Częstosc w zależnosci od temp. otoczenia. Poniewaz mam tylko dwie sztuki to nie moge nic wiecej powiedziec, nie sa problemowe jak narazie i niech tak zostanie :ok:
Zapraszam do mojego storczykowego okienka
www.myorchids.bloog.pl
Pozdrawiam Ag-Nieszka

Pamiętaj, zdjęcie jest własnością tej osoby, która je wykonała
Avatar użytkownika
nieszka
VIP
VIP
 
Posty: 1011
Dołączył(a): 12 maja 2012, o 16:17
Lokalizacja: Śląsk

Re: Stanhopea

Postprzez tom_mix » 18 lip 2012, o 16:16

Pokażę wam jak zaczęła się moja historia z pędem kwiatowym, niestety bez happy endu ;(
zaczęło się od przesadzenia z drucianego koszyka do drewnianego, wtedy to zauważyłem takie coś

Obrazek

Obrazek

roślinka dostała nowy domek i nawet nie zauważyła tego, pęd rósł

Obrazek

aż zaczął wychodzić bokiem koszyka

Obrazek

nie spodobało mi się to więc naprostowałem go do dołu :anioł:

Obrazek

pęd dalej rósł

Obrazek

Obrazek

aż nagle zdałem sobie sprawę że samo przelewanie roślinie nie wystarcza, psb były strasznie pomarszczone, więc żeby nie stracić pędu postanowiłem zamoczyć całą doniczkę. Zanurzyłem całość w głębokiej misce i zalałem wodą, po 10 min wyjąłem i powiesiłem żeby całość obciekła z nadmiaru wody. To był mój błąd, pęd zaczął żółknąć

Obrazek

Jak już było pewne że nic z niego nie będzie wyciąłem i wyjąłem go z podłoża

Obrazek

Miał 2 pączki

Obrazek

Co dziwne, pączki wydzielały dość silny zapach i nie był to odór zgnilizny tylko coś w stylu vanilli pomieszanej z czekoladą :0

Niech mój przykład będzie przestroga dla innych, lepiej żeby roślina była przesuszona niż na siłę ją namaczać. Oby za rok historia zakończyła sie inaczej :ok:
Avatar użytkownika
tom_mix
VIP
VIP
 
Posty: 2626
Dołączył(a): 18 gru 2011, o 22:25
Lokalizacja: Raszowa, Wrocław
Status: Aktywny

Re: Stanhopea

Postprzez dorotka_kk » 18 lip 2012, o 19:10

współczuje ;(
Avatar użytkownika
dorotka_kk
VIP
VIP
 
Posty: 5622
Dołączył(a): 15 sty 2012, o 19:08
Lokalizacja: prawie Warszawa ;)

Re: Stanhopea

Postprzez bichette » 19 lip 2012, o 21:14

Ale szkoda ;(
Jeśli taki pączek pachnie, to jak musi pachniec kwiat :)
Tomku, to teoria ale w praktyce skoro ped jest schowany i nie widzimy go od początku, to zamim zacznie wychodzić dołem czy bokiem i się zorientujemy to tez bedziemy ją moczyć jak zawsze i też zgnije. W takim wypadku wypadało by zupełnie zrezygnować z moczenia, nawet w upały.
No to pewnie nie dam sobie rady z moją :(
Życie to ból, przyzwyczaj sie do niego..

Agnieszka
Avatar użytkownika
bichette
Moderator
Moderator
 
Posty: 3046
Dołączył(a): 18 kwi 2012, o 22:15

Re: Stanhopea

Postprzez tom_mix » 19 lip 2012, o 21:48

Zobacz jak wygląda końcówka pędu na początku, jest zawarta i woda nawet jakby chciała nie ma się gdzie dostać, później jak już łuski trochę sie odchylają woda może dostać się pomiędzy np pączek albo po prostu zostać w środku. Jeśli moje myślenie jest dobre, a chyba jest skoro wiedziałem że jest pęd w podłożu a moczyłem i nic się nie stało, dopiero jak wyszedł z podłoża stało się nieszczęście.
Z swoją na pewno sobie poradzisz, przecież ich uprawa niewiele rożni się od uprawy phal :D
Avatar użytkownika
tom_mix
VIP
VIP
 
Posty: 2626
Dołączył(a): 18 gru 2011, o 22:25
Lokalizacja: Raszowa, Wrocław
Status: Aktywny

Re: Stanhopea

Postprzez bichette » 20 lip 2012, o 21:17

Ha ha ha faktycznie niewiele. Chyba Cię kiedyś zamorduje jak cię złapie. Chyba ze sprachy wcale niebęde podlewała, byle by zakwitła. Ale bardzo mi szkoda Twojej, teraz znów bedziesz musiał czekać, a było już tak blisko.
Życie to ból, przyzwyczaj sie do niego..

Agnieszka
Avatar użytkownika
bichette
Moderator
Moderator
 
Posty: 3046
Dołączył(a): 18 kwi 2012, o 22:15

Re: Stanhopea

Postprzez tom_mix » 20 lip 2012, o 21:35

Grozisz mi lol ? Na prawdę, niewielka różnica :P
Już się pogodziłem ze stratą, wyciągałem wnioski i jestem mądrzejszy o kolejną rzecz :ok: A czekanie ...trudno, w końcu storczyku uczą nie tylko pokory ale i cierpliwości.

Rośnie kolejna psb na S. wardii więc z jej kwitnienia też nici :( czyli czekam na kwitnienie do kolejnego roku.
Avatar użytkownika
tom_mix
VIP
VIP
 
Posty: 2626
Dołączył(a): 18 gru 2011, o 22:25
Lokalizacja: Raszowa, Wrocław
Status: Aktywny

Re: Stanhopea

Postprzez Elżbieta » 22 lip 2012, o 16:50

Tomek - znam ten ból ;( ;( ;( .Przeszłam przez to kiedyś.Jak jest pęd nie wolno namaczaś,nawet dużo podlewać.Najlepiej spryskiwać.
Moja była taka.
Obrazek
W tym i w tamtym roku też mi nie kwitła,a to,o czym pisałam to jednak przyrost.
Pozdrawiam
Elżbieta

Aby życie było życiem,musi być bajką.

Część 1 http://www.storczykarze.pl/forum/viewtopic.php?f=10&t=409
Avatar użytkownika
Elżbieta
Mistrz
Mistrz
 
Posty: 1448
Dołączył(a): 7 cze 2012, o 10:32
Lokalizacja: Pasieki/Tomaszów Lubelski

Re: Stanhopea

Postprzez tom_mix » 22 lip 2012, o 21:29

Elu, piękna :serce: Szkoda że i u Ciebie w tym roku nie będzie kwiatów :(
Tylko czy spryskiwanie wystarczy? Moja była codziennie spryskiwana, dołożyłem jej nawet włókna kokosowego na wierzch żeby miała wilgotniej a i tak psb były strasznie pomarszczone.

Czy po wykształceniu nowej psb przesuszasz roślinę przez miesiąc? Wyczytałem tak w książce Pani Oszkinis, moja nie była przesuszona a zakwitła.
Avatar użytkownika
tom_mix
VIP
VIP
 
Posty: 2626
Dołączył(a): 18 gru 2011, o 22:25
Lokalizacja: Raszowa, Wrocław
Status: Aktywny

Następna strona

Powrót do Gatunki storczyków i ich uprawa

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 2 gości