Strona 1 z 1

Renanthopsis

PostNapisane: 6 sty 2013, o 11:49
przez ajania
Zakochałam się ostatnio bez pamięci w krzyżówce Renanthera i Phalaenopsis. Marzy mi się jak...Bardzo :D :D .
Czy mogę prosić o informacje dotyczące uprawy ? Czy jest to roślina "trudna" ? Jak wygląda doprowadzanie do kwitnienia w warunkach parapetowych ? Nie mam ochoty na żadną " kapryśnicę" ale oczywiście jestem w stanie włożyć nieco trudu w jej uprawę.

Re: Renanthopsis

PostNapisane: 6 sty 2013, o 12:59
przez tom_mix
Mam u siebie Rnthpsisa Mildred Jameson. W internecie nie ma zbyt wiele info na temat uprawy (krzyżówka została zarejestrowana w 1969r) .
Głównie kieruję się tym jak roślina reaguje na podlewanie ilość światła itp. Najlepszym miejscem okazał się wschodni parapet, podłoże zaś to bardzo drobna kora ( tak go dostałem, nie zmieniam podłoża skoro korzenie świetnie w nim rosną) podlewam co 1,5-2 tygodnie. Ogólnie roślina bezproblemowa. Jeśli chodzi o doprowadzenie jej do kwitnienia, przypuszczam że nie będzie to wielki problem, rodzice : Renanthera monachica i Phal stuartiana bez większych oporów zakwitają w mieszkaniach.


Marzy mi się Renanthopsis Berton Pressman, tylko jego zdobycie będzie baaardzo trudne :(

Re: Renanthopsis

PostNapisane: 6 sty 2013, o 17:12
przez ajania
Tomku, dziękuję Ci za informację. Jednak masz tę roślinę (gdzieś, kiedyś doczytałam, że poszukujesz, czy masz zamiar kupić) :) . Jeśli chodzi o rodziców to Phal. stuartiana faktyczni - bezproblemowy w uprawie parapetowej jednak co do Renanthera monachica - tu już zdania są podzielone - podobno bezwarunkowo wymaga wysokiej wilgotności, nasłonecznienia i silnego ruchu powietrza. W zasadzie to własnie R. monachica była pierwotnie moim marzeniem ale właśnie przez te informacje o jej "kapryśności" skupiłam się na te hybrydzie, gdyż geny Phal. uznałam za świadczące o bezproblemowości krzyżówki. Czy z Twoich informacji wynika, że R. monachica jest bezproblemowa ? Gdzie zakupiłes swoją Renanthopsis ? W jakim rozmiarze co do kwitnienia jest Twój egzemplarz ?
Mogę prosić zdjęcia ? :D

Re: Renanthopsis

PostNapisane: 6 sty 2013, o 19:38
przez tom_mix
Roślinę mam z Niemiec, przyjechała do mnie wraz z ostatnim zamówieniem jakie robiliśmy na forum. Widziałem że w storczykowo też mają, pewnie też sprowadzone od schwertera.

co do Renanthera monachica - tu już zdania są podzielone - podobno bezwarunkowo wymaga wysokiej wilgotności, nasłonecznienia i silnego ruchu powietrza.


Mam Renanterę monachica i z tego co podałaś nie ma ani wysokiej wilgotności, ani silnego ruchu powietrza, jedynie ma zapewnione silne nasłonecznienie (parapet południowy). Mam ją już na pewno rok jak nie więcej, do tej pory nie sprawiła żadnego kłopotu. Do kwitnienia potrzebuje jeszcze kilka lat, ale poczekam :D
Na tym samym oknie jest też Renanthera coccinea, też rośnie bez problemu. Jedynie co jest niezwykle wrażliwa na wodę w kącikach liści, tak właśnie załatwiłem swoja pierwszą Ren. coccinee, teraz pewnie by już kwitła.

Wracając do tematu mój Renanthopsis wg. producenta potrzebuje jeszcze tylko pół roku do kwitnienia. Wiosną spodziewam się pędu. Czy się pokaże zobaczymy.

A teraz jak wygląda
Obrazek

rośnie w doniczce nr 9 po bokach ma wycięte dziurki żeby podłoże szybciej przesychało, liście mają dość sporo barwnika

a tak wygląda ojciec : Renanthera monachica

Obrazek

roślina niewielka, rośnie w doniczce nr 5 co prawda to jeszcze młoda sadzonka, ale nie powinna być wiele większa jak dorośnie

A tak dla porównania wyglądają razem

Obrazek

Re: Renanthopsis

PostNapisane: 6 sty 2013, o 20:35
przez ajania
Tomku, przepiękne rośliny, prawdziwe perełki - gratuluję :klaszcze: .
Nie wiesz jak bardzo ucieszyły mnie wiadomości, że nie są wymagające i kapryśne. To moje tegoroczne, pierwsze chciejstwa. Nie wiem tylko od czego zacząć (Renanthera czy Renanthopsis ;) ). Pewnie botanik będzie jednak nieco bardziej wymagający. Renanthopsis jest obecnie niedostępny w Storczykowo. Orchidsklepik ma go na liście "storczyków na zamówienie " ale cena nie bardzo mi odpowiada. W Storczykowo za tę cenę były ładne, rozrośnięte egzemplarze, tu - maluszki.
Co do warunków uprawy - mogę im zapewnić południowy, dość ciepły parapet. No i dużo miłości lol lol .
Muszę się trochę porozglądać w sieci za moimi maluszkami :super: .