Witaj! Anonymous

Co w uprawie storczyków nie szkodzi a często pomaga.

Co w uprawie storczyków nie szkodzi a często pomaga.

Postprzez Mery » 11 wrz 2012, o 10:22


I. Organizmy pożyteczne.
II. Inne organizmy pożyteczne wprowadzane do naszych kolekcji.
III Co robić? Jak zadbać o naturalnych sprzymierzeńców, których możemy zwabić lub których często spotykamy w
zakupionym storczyku.
IV. Co w naszych uprawach może zostać, bo nie szkodzi w małej ilości lub jest „obojętne”



I. Organizmy pożyteczne.

W uprawie naszych storczyków często spotykamy organizmy współistniejące z naszymi ulubieńcami. Nie wszystko co w doniczce, w orchidarium żyje jest intruzem. Czasem są to organizmy pożyteczne, które są , bo przynieśliśmy je z jakąś rośliną lub z podłożem. Czasem sami celowo je zakładamy w naszej uprawie.
Do walki biologicznej z Przędziorkami stosujemy pożyteczne organizmy –Dobroczynki i inne...

Dobroczynek

1. Najlepsze oceny moim zdaniem dostał Dobroczynek kalifornijski (Amblyseius californicus)
– (Spical Plus -w sprzedaży.) Zawiera on wszystkie stadia rozwojowe.
Dla jego prawidłowego namnażania ważne jest by były zapewnione wszystkie warunki potrzebne do rozwoju.
-Dobroczynek szklarniowy (Phytoseiulus persimilis)zastosowany wcześnie daje duże szanse na zwalczenie przędziorka w uprawie storczyków.
Może być też Dobroczynek Phytoseiidae , Dobroczynek Typhlodromus pyri..
Dobroczynki są przeważnie kremowe, beżowe, różowe, zielone.

Co wiemy o jego rozwoju. Co zrobić by u nas przeżył i spełniał swoje zadanie ??

Dobroczynek należy do roztoczy pożytecznych. Aby się dobrze rozwijał i długo przetrwał w uprawie wymagana jest odpowiednia temperatura [wynosi ona 15–30°C nie więcej bo samice wtedy przestają znosić jaja] i znaczna wilgotność.


Obrazek
fot.Ag-nieszka


Dobroczynek jest to roztocze o długości 0,5 mm, jest kremowe, beżowe, różowe, zielone w zależności od odmiany , ma długie odnóża. Porusza się sprawnie. Jaja jego są owalne pomarańczowe . .
"Jajo: owalne, przeźroczyste z lekkim odcieniem różowym, przytwierdzone do włosków na spodniej stronie liści albo składane na pajęczynie przędziorków." Z jaj rozwijają się sześcionożne larwy i potem dwa stadia nimf, a następnie dopiero osobnik dorosły.
„Pełny rozwój w optymalnych warunkach (27°C i wilgotność powyżej 70% trwa 7 - 10dni ,
w temp. 30°C — 5 dni, a w 15°C — 25 dni)
Długość życia dorosłych osobników wynosi około 30 dni.
Samica znosi w tym czasie około 50 jaj — z czego w 25% rozwijają się samce, a w 75% — samice.[ , Dobroczynek Typhlodromus pyri.. przez całe życie składa 550 jaj]
„ Przy wilgotności poniżej 60% jaja dobroczynka wysychają.”
Dobroczynek zjada dziennie 5 dorosłych przędziorków, 13 protonimf lub 20–25 młodych larw lub jaj i tp. Natomiast z braku pożywienia zjada słabszych pobratymców [prawie wszystkie są kanibalami]..

Od września zmniejsza się ilości światła i obniża się temperatura i wtedy w uprawie szklarniowej samice przędziorka zaczynają schodzić do ziemi na okres przezimowania, by z nadejściem ciepłych dni wyjść na powierzchnię i rozpocząć rozmnażanie się.
Tłumaczy to moim zdaniem fakt, że są okresy zmniejszonej aktywności przędziorka w uprawie storczyków .
Trzeba szczególnie pilnować tych roślin które były odwiedzane wcześniej przez przędziorki. Tam można się najwcześniej spodziewać samic wychodzących z podłoża.
Jeżeli nie zaobserwujemy przędziorka , nie ma sensu wprowadzanie profilaktyczne dobroczynka. Kanibalizm będzie powodem do zniszczenia dobroczynka z braku pożywienia.. Chociaż są odmiany dobroczynna żywiącego się pyłkiem kwiatowym..( jak gruszkowiec)
Należy stosować dobroczynki tam gdzie są przędziorki lub gdzie ostatnio były, bo tam jest szansa rozmnożenia dobroczynka, który potem rozejdzie się po następnych przylegających roślinach.

Jak postępować po otrzymaniu zamówionej przesyłki?

Obrazek


Podłoże storczyków należy wcześniej dobrze przepłukać z chemii stosowanej poprzednio. Nie są one w większości, odporne na działanie środków chemicznych.
Przed rozmieszczeniem dobroczynna na roślinie trzeba liście umyć z rosy miodowej. Dobrocztnek przykleja się do rosy miodowej a to grozi mu śmiercią.
Dobroczynek jest przechowywany w chłodnym pomieszczeni i jest on mało ruchliwy.
Po otrzymaniu należy saszetkę lekko ogrzać w dłoniach lub na słońcu i ostrożnie otwierać by nie spadł żaden na ziemię.
Chwytać saszetkę tylko za zawieszkę, by nie zgnieść zawartości.

Nie należy długo przetrzymywać ich po wybudzeniu- ogrzaniu, bo z braku jedzenia odezwie się skłonność do kanibalizmu.
Jeżeli otrzymamy dobroczynki w butelce, należy lekko postukać w przykryweczkę a potem obracając stopniowo naczynie posypywać górne partie rośliny. Po wysypaniu należy naczyńko położyć na boku pod rośliną, by ostatnie też miały szansę wyjścia.

Gdzie zakładać saszetki. ?
Należy je wysypywać gdy stają się ruchliwe na górze rośliny lub należy wieszać saszetki u góry rośliny w cieniu, bo dobroczynek odwiedzi górne liście i będzie schodził w dół w poszukiwaniu pokarmu i bardziej wilgotnego powietrza.
Rośliny uprawiane na parapecie trzeba zraszać co drugi dzień a przynajmniej zraszać saszetki wodą deszczową lub zdemineralizowaną by dobroczynek nie wysechł. Dobrze jest zraszać podłoże by zwiększała się wilgotność..
Najdłużej żyją dobroczynki w orchidariach i w zamkniętych akwariach , gablotach. Tam mają stałą wilgotność powietrza.
W uprawie parapetowej aby osiągnąć efekty, koniecznym jest zachowanie naprawdę wysokiej wilgotności.

Obrazek
fot.Ag-nieszka

Dobroczyneki kalifornijskie (Amblyseius californicus) szukające pożywienia w podłożu.
Czytałam kiedyś, że świetnie się orientują , gdzie można coś spałaszować i tam się kierują. To właśnie widać na zdjęciu.

Bardzo ciekawym jest Typhlodromus pyri – dobroczynek gruszowy
Zimuje w szczelinach kory na krzewach i drzewach. Wychodzi na wiosnę. Jest on bardo płodny i może przetrwać gdy wszystko zje, bo zjada pyłek z roślin kwitnących.
Moim zdaniem jest bardzo dobrym do zwalczania przędziorka na roślinach przechodzących okres spoczynku w chłodzie.
Zaletą jego jest fakt, że stosuje się go tylko jeden raz. Jest on dosyć odporny na stosowaną chemię.
Do tych dobroczynków, które nie są kanibalami można dodać jeszcze Amblyseius cucumeris, który PODOBNO też nieźle zwalcza przędziorki, choć ich nie preferuje. Można mu w ostateczności wybaczyć, że przy okazji pozbawi nas kilku wciornastków.

Znalazłam taką wypowiedź:
Chciałam ostatecznie podzielić się doświadczeniami w zakresie nie tyle uprawy co ,,hodowli,, Dobroczynków kalifornijskich. Zaoszczędzi to innym storczykomaniakom kosztów. W uprawie parapetowej dobrą porą do zastosowania Spidexu jest sezon niegrzewczy gdyż wilgotność musi wynosić minimum 50% aby nie wyschły. Poza tym należy rośliny, a szczególnie saszetki, delikatnie zraszać przynajmniej co drugi dzień. Oczywiście powinna to być woda zdemineralizowana. Gdy nawet przez szybę na saszetkę padają promienie słoneczne natychmiast trzeba ją przełożyć w cień liści. Temperatura powyżej 25*C jest dla nich bardziej odpowiednia niż ,,kaloryferowa,, - 20*C. Przed powieszeniem saszetek trzeba liście umyć z rosy na którą dobroczynki się nalepiają i kończą żywot. Szkoda że firma Koppert z drogim Spidexem nie przekazuje szczegółowej i fachowej instrukcji postępowania, choćby kserowanej. Trochę więcej zarobili na moim braku doświadczenia w tym względzie ale teraz już wiemy. Dobroczynki kal. maszerują po liściach już drugi tydzień, a przędziorki są teraz rzadkością. Ooooooby się udało! Marta

Efka kiedyś napisała: „Pisałam wcześniej o bliżej niezidentyfikowanych (niestety!) roztoczach, które przyniosłam do domu wraz z nowym storczykiem i rozprowadziłam do innych roślin - żyją do dziś, czyli ponad cztery lata. Wynika z tego, że nie wszystkie one są aż tak wrażliwe i skazane na szybką zagładę. Zaznaczam, że chodzi o uprawę na parapecie, w niezbyt wysokiej wilgotności.

Sądzę, że zawdzięczam im brak poważnych przędziorkowych inwazji, pomimo tego, że zdarza mi się kupić storczyka z przędziorkami. Wcześniej takie przypadki kończyły się wielokrotnymi opryskami, utratą liści i w ogóle miały dramatyczny przebieg, szkodniki szybko przenosiły się na inne rośliny.
Teraz staram się nie panikować, myję dokładnie liście, w razie potrzeby powtarzam co kilka dni lub zmywam watką zauważone przędziorki, a do doniczki przenoszę kilka wyłapanych 'dobroczynków'. Za jakiś czas dokładam kilka nowych, na wszelki wypadek. Przeważnie przędziorki szybko znikają.
Podejrzewam je też o niszczenie ziemiórek - pojawia się od czasu do czasu większa ich ilość, a następnie 'samoczynnie' znikają. Dawniej bez Nomoltu latałyby ich całe chmary.
Wymagają minimum uwagi, nie można całkowicie i na dłuższy czas (kilka dni) przesuszać podłoża, ale mimo, że takie sytuacje się zdarzają, zawsze w którejś doniczce przetrwają i można rozprowadzić je na nowo lub rozejdą się same.
Najlepiej czują się w wilgotnym podłożu z dużymi przestrzeniami powietrza, ale już w wilgotnym i bardziej zbitym mimo kilku prób nie chciały się 'przyjąć'.
Jeśli storczyk wymaga mocniejszego przesuszania, można ustawić go w bliskim sąsiedztwie innego, który toleruje wilgoć w podłożu. Mogą dotykać się liśćmi lub np. stać na jednym stole, ale raczej bez tacek z keramzytem i wodą, które prawdopodobnie uniemożliwią im przemieszczanie się.
Trudno wymiernie ocenić efekty ich działalności, ale moim zdaniem warto poeksperymentować.
Moim zdaniem ten niezidentyfikowany roztocz jest to prawdopodobnie Hypoaspis miles - wskazuje na to wygląd (beżowy, 1mm długości), także brak problemów z ziemiórkami i obecność w górnej warstwie podłoża. Wpływu na przędziorki nie jestem do końca pewna, ale jest duże prawdopodobieństwo, że np. niszczy te samice, które jesienią schodzą do podłoża, gdyż żywi się także innymi roztoczami. Jest on godny uwagi ze względu na to, że nie gardzi różnymi rodzajami pokarmu: oprócz larw ziemiórek zjada trudną do wytępienia formę rozwojową wciornastka, która bytuje w glebie, także nicienie, skoczogonki, inne roztocza, np. rozkruszki korzeniowe. Najedzony, potrafi bardzo długo przetrwać bez pożywienia.”

A Marta napisała : „Pierwszy raz w życiu nie mam przędziorków! Natomiast zagnieździły się jakieś małe pająki, które chyba wyjadają przędziorasy. Jeden nawet złożył jajeczka na liściu Dendrobium anosmum i chodzi je doglądać.
Jednak to prawda żeby nie truć wszystkiego w doniczkach, co się rusza.”


Co trzeba robić by nie „ dać się przędziorkom” ?

Trzeba spryskiwać i myć często porażone rośliny ,parapety, okna .-- utrudniać im życie.
Roztocza to organizmy żywe rozchodzą się wszędzie. Widziałam ja u mnie, w mieszkaniu z górnego pasa firanki opuszczał się malutki przędziorek. Nitkę wzięłam palcem, a ta oderwana podmuchem powietrza poleciała unosząc ze sobą to paskudne roztocze. Przędziorki nie mają skrzydeł, ale „latają” unoszone wiatrem.

Tak , czy inaczej musimy zwalczać przedziorki !
Przędziorki uodparniają się na środki chemiczne. Bardzo często najsilniejsze osobniki przeżyją walkę chemiczną. A zalecane dobroczynki niszczą wszystkie stadia rozwojowe powodując zlikwidowanie nawet najsilniejszych osobników.
Jest też owad: Pryszczarek przędziorkojad ( Feltiella acarisuga ).-on też żywi się przędziorkami. Jest to drobna muchówka koloru różowo brązowego.

Przy pomocy 'Google' można znaleźć wiele zdjęć, a nawet filmów na YouTube przedstawiających opisywane wyżej pożyteczne organizmy, szczególnie wbijając w wyszukiwarkę ich łacińskie nazwy (ale polskie też).

Źródła:
http://www.ho.haslo.pl/article.php?id=2308
http://www.syngenta-bioline.pl/?page=wa ... d=45&sub=2
http://www.dobroczynek.pl/.
http://www.iwarz.pl/klucz/index.php?d=opis&id=284 .
I wypowiedzi użytkowników, za ich zgodą, stosujących te roztocza do zwalczania przędziorka z : http://www.orchidarium.pl

Do zrealizowania pierwszej części przyczyniły się : Ag - nieszka, nina1611, Efka, Marta.
Dziękuję serdecznie za pomoc.



Następne teksty zamieszczam w nowym poście, by tekst nie był zbyt długi.
Ostatnio edytowano 12 kwi 2013, o 22:36 przez Mery, łącznie edytowano 3 razy
Pozdrawiam Marysia.

Dlaczego ja Ciebie lubię?
Za samo Twoje istnienie,
tak bardzo ja lubię Ciebie!

j.m.majchrzak@wp.pl


Nie zezwalam na kopiowanie,przetwarzanie i rozpowszechnianie moich zdjęć i tekstów bez mojej zgody.
Avatar użytkownika
Mery
Mistrz
Mistrz
 
Posty: 677
Dołączył(a): 13 lip 2012, o 19:08
Lokalizacja: Opolszczyzna

Re: Co w uprawie storczyków nie szkodzi a często pomaga.

Postprzez Mery » 14 paź 2012, o 20:29

. II Organizmy pożyteczne.


Inne organizmy pożyteczne wprowadzane do naszych kolekcji


Amblyseius cucumeris (drapieżny roztocz) [THRIPEX /50000 -] Zdjęcia pod adresem:

https://www.google.pl/search?q=Amblysei ... =firefox-a

- dobroczynek na różne gatunki wciornastków i na przędziorki.[może żywić się spadzią i pyłkiem]
Uwaga: W przypadku roślin wrażliwych poleca się stosowanie „THRIPEX z wermikulitem”.
Do uprawy wprowadza się podobnie jak opisany na początku tematu dobroczynek.
Można je rozprowadzić na podłożu gdzie rozejdą się i będą się namnażać nawet przez kilka tygodni, stopniowo rozpraszając się po roślinie. Ważne by nie zalewać je wodą .
Przez kilka godzin w ciągu dnia wilgotność powinna wynosić 75% a temperatura 20°C, by z jaj mogły się wylęgnąć larwy tego drapieżcy.
Dorosłe roztocza są beżowe, owalne,. mają krótkie odnóża.
Ukrywają się one wzdłuż nerwów liści i w kwiatach. Jaja ich są białe, przeźroczyste ,umocowane pod liśćmi do włosków znajdujących się przy nerwach .
Roztocz ten preferuje larwy, wiec zastosowanie go we wczesnym rozwoju wciornastka ma duże znaczenie .
Dorosły drapieżnik napotkaną ofiarę atakuje i wysysa. Łatwiej jest mu tego dokonać z osobnikiem młodszym, z larwą niż z dorosłym broniącym się gwałtownym ruchem a i wydzielającym nieprzyjemną won z gruczołów znajdujących się pod brzuchem. Wtedy drapieżca pozostawia ofiarę i zajmuje się czyszczeniem swego ciała.
.

Amblydromalus limonicus
Zdjęcia pod adresem :

https://www.google.pl/search?q=Amblydro ... 4gS9sIDoAQ

Skuteczny jest w zwalczaniu wciornastka i mączlika.. jest bardzo żarłocznym organizmem i bardzo intensywnie się namnaża. Dobrze rozwija się w temperaturze od 13 – do 30 stopni C
Roztocze Amblydromalus limonicus jest polecane obok drapieżnego roztocza Amblyseius swirskii (Swirski-Mite) i nowego produktu Swirski-Mite LD (o wydłużonym okresie działania)


Dziubałeczki Zdjęcia pod adresem :

https://www.google.pl/search?q=Dziuba%C ... 4QT09IHACg

Tam, gdzie zwalczanie wciornastka zachodniego jest szczególnie trudne, bardzo przydatnym uzupełnieniem ochrony są drapieżne pluskwiaki z rodzaju dziubałeczek (Orius spp).
dziubałeczki (a szczególnie dziubałeczek wielożerny – Orius laevigatus i Orius majusculus – brak polskiej nazwy) mogą atakować również osobniki dorosłe wciornastków.
Częściej wykorzystywanym gatunkiem dziubałeczków jest Orius majusculus. Dobrze rozwija się nawet przy braku pyłku, jednak jego rozwój w dużym stopniu zależy od długości dnia, o ile będzie miał odpowiednie warunki temperaturowe i właściwy pokarm, może być stosowany przez cały rok. Z tego powodu zapewnia większą skuteczność ochrony przed wciornastkiem zachodnim,


Hypoaspis Zdjęcia pod adresem :

https://www.google.pl/search?q=Hypoaspi ... =firefox-a

W uprawie roślin ozdobnych, gdzie trudności w biologicznym zwalczaniu wciornastków są szczególnie duże, bardzo często dodatkowo stosuje się drapieżne roztocza z rodzaju Hypoaspis (brak polskiej nazwy). Wykorzystywane gatunki – Hypoaspis miles i Hypoaspis aculifer to wielożerne organizmy glebowe, które mogą odżywiać się różnymi formami pokarmu występującymi w podłożu, jak: skoczogonkami, larwami ziemiórek i drobnych chrząszczy, nicieniami i innymi roztoczami. W swoim menu mają także zimujące w podłożu poczwarki wciornastków, co jest zasadniczą przyczyną, dla której są wykorzystywane w biologicznym zwalczaniu wciornastków.


Hypoaspis Miles i Hypoaspis aculeifer Zdjęcia pod adresem :

https://www.google.pl/search?q=Hypoaspi ... =firefox-a

Stosowane na ziemiórki i prawdopodobnie na rozkruszki . Zwalcza jaja , larwy poczwarki ziemiórek. Zwalcza też rozkruszka korzeniowego, poczwarki wciornastków, skoczogonków i nicieni. To wielożerne organizmy glebowe.
Do zwalczanie ziemiórków skuteczne sa też bakteria Bacillus thuringinensis,entomofilne nicienie z rodzaju Steinernema feltiae występujące w handlu pod nazwa Entonem,


źródła: http://owocewarzywakwiaty.pl/kwiaty/art ... stkow.html
i inne zawarte w tekście.


Następny tekst będzie zawierał zdjęcia organizmów pożytecznych z naszych upraw.
Ostatnio edytowano 2 lis 2012, o 20:28 przez Mery, łącznie edytowano 1 raz
Pozdrawiam Marysia.

Dlaczego ja Ciebie lubię?
Za samo Twoje istnienie,
tak bardzo ja lubię Ciebie!

j.m.majchrzak@wp.pl


Nie zezwalam na kopiowanie,przetwarzanie i rozpowszechnianie moich zdjęć i tekstów bez mojej zgody.
Avatar użytkownika
Mery
Mistrz
Mistrz
 
Posty: 677
Dołączył(a): 13 lip 2012, o 19:08
Lokalizacja: Opolszczyzna

Re: Co w uprawie storczyków nie szkodzi a często pomaga.

Postprzez Mery » 2 lis 2012, o 20:09


Część III

Co robić?


Jak zadbać o naturalnych sprzymierzeńców, których możemy zwabić lub których często spotykamy w zakupionym storczyku.


Organizmy pożyteczne można podzielić na : drapieżniki - roztocza drapieżne, pluskwiaki , chrząszcze, pryszczarki.
https://www.google.pl/search?q=Drapiezn ... =firefox-a Grafika

Inną grupę stanowią organizmy pasożytnicze
– błonkówki i muchówki [są to parazytoidy . Rozwijają się one w ciele szkodnika , niszcząc jego organizm od środka ]
https://www.google.pl/search?q=Parazyto ... =firefox-a Grafika

Osobną grupę stanowią mikroorganizmy -nicienie , bakterie , grzyby i nawet wirusy. Są one wykorzystywane do niszczenia szkodników. https://www.google.pl/search?q=Mikroorg ... =firefox-a Grafika

Uwaga:
Takie organizmy do walki ze szkodnikami muszą być umiejętnie stosowane.
Należy najpierw ustalić z jakim szkodnikiem mamy do czynienia i który organizm pożyteczny trzeba zastosować, lub już istniejący zachować w uprawie.
Konieczne jest zapoznanie się z wymaganiami jakie należy spełnić by dany organizm pożyteczny mógł u nas spełnić zadanie..
Materiał biologiczny stosujemy w odpowiednim czasie, by była możliwość skutecznego działania.
Ważne jest by nie stosować tych organizmów po wcześniejszym zastosowaniu pestycydów., bo one też ulegają zawartym w podłożu środkom chemicznym, a zasiedlenie sprzymierzeńców nie będzie wtedy możliwe.

Zakupiony materiał powinien być przechowywany zgodnie z instrukcją. Dotyczy to temperatury , wilgotności i okresu- daty ważności.

W ogrodach przy szklarni w której trzymamy storczyki, należy zasadzić rośliny przyciągające naturalnych wrogów szkodników: datury, lawendę, budleję, rozchodniki, wrzosy, floksy, czy jeżówkę. .Przywabią one biedronki, złotooki, chrząszcze z rodziny biegaczowatych, ważki, mrówki rudnice czy pajęczaki , dla których stanowią źródło pożywienia , a które potem nam się odwdzięczą za te kwiaty..

Obrazek

Obrazek
fot. Marcin Rychlik, Efka, i.. .. ,
hogata, Joane.

Więc wniosek : Jeżeli chcemy by organizmy pożyteczne przetrwały u nas długo, należy unikać preparatów chemicznych i roślinnych.
To dotyczy ogrodu w którym w lecie przebywają storczyki.


Storczyki , które kupujemy pochodzą najczęściej z dużych upraw, a tam do obrony przed szkodnikami stosowane są różne organizmy pożyteczne, więc często w doniczkach przynosimy do domu sprzymierzeńców – zwierzątka, które walczą ze szkodnikami.
Gdy widzimy, że coś się rusza , to wtedy zanim sięgniemy po chemię , starajmy się rozpoznać naszego gościa.
Należy więc wpisywać w wyszukiwarkę nazwy i wywoływać obrazy , które po przeglądnięciu pomogą nam zidentyfikować nasze odkrycie- gościa. .
Niszczenie każdego życia w doniczce jest zasadniczym błędem . Organizmy te bardzo często żyją ze storczykami zgodnie a nawet pomagają im zdrowo się rozwijać

Jak zapewne wszystkim jest wiadome, biologiczne metody ochrony roślin polegają na zwalczaniu szkodników , co powoduje ochronę roślin nie tylko przed szkodnikami, ale i chroni rośliny przed atakiem grzybów, bakterii przez uszkodzone tkanki.
Naturalni wrogowie szkodników są w stanie pomóc nam chronić nasze rośliny przed atakiem chorób.

Nie mam zdjęć wielu organizmów pożytecznych , ale przedstawię to co udało mi się zebrać. Sukcesywnie będę uzupełniała tekst pozyskanymi materiałami.

Obrazek
Obrazek
fot. nieszka, nieszka, Marta , Żabka Monis,
Anya, Jarosław Grudziąż, Marta, Żabka Monis,

Mamy do czynienia prawdopodobnie z Amblyseius degenerans i innymi
https://www.google.pl/search?q=Amblysei ... =firefox-a


Marta z Orchidarium ma ich dużo i nie ma w uprawie przędziorków. Ona nie stosuje chemii z powodów zdrowotnych.
Ma je też Efka. Żabka Monis, Jarosław Grudziąż, Anya, i Ag-nieszka , ..
I tu muszę przeprosić autorów innych zdjęć, bo mam trudność z ustaleniem do kogo należą.


Ponieważ nie posiadam wielu zdjęć poszczególnych organizmów pożytecznych , zamieszczam link do tłumaczenia bardzo dobrego tekstu ze zdjęciami, by każdy mógł zidentyfikować gościa w swojej doniczce.

[Tekst w tłumaczeniu„maszynowym”] http://translate.google.pl/translate?sl ... miles.html


Poniżej zamieszczony link otwiera stronę z pożytecznymi organizmami.
http://translate.google.pl/translate?hl ... CE4Q7gEwBw

Czasem przeniesione roztocza pożyteczne mogą u nas funkcjonować przez długi czas , należy im tylko stworzyć dogodne warunki życia.
Ważne jest by do istniejących u nas pożytecznych organizmów nie dodawać innych, bo z braku pożywienia jedna grupa wyniszczy słabszego sprzymierzeńca. One równolegle nie mogą funkcjonować.


Jeżeli jednak wystąpi konieczność zakupienia organizmu zwalczającego szkodniki żerujące na naszych roślinach, należy przed zakupem zapoznać się z koniecznymi warunkami , jakie musimy zapewnić tym malutkim istotom , by mogły się rozwijać, rozmnażać i spełniać postawione przed nimi zadanie.




Inne organizmy pożyteczne, które można wykorzystać w naszych gablotach, orchidariach.


Może to być np. biedronka.

Obrazek

Biedronka jest niewielkim chrząszczem, bardzo chętnie pożerającym mszyce we wszystkich stadiach rozwojowych mszycy.
Biedronki można zbierać i przenosić do swojego domu jesienią. Siadają one na białym murze by wygrzewać się do południowego słońca przed znalezieniem sobie kryjówki na zimę..
Jesienią zebrane biedronki mogą przeczekać do wiosny w szklanym dużym słoju nakrytym gazą.

Obrazek

Wiosenne słońce obudzi je i po wypuszczeniu zabiorą się do pracy u nas lub odlecą by żyć na wolności. Taką pracującą biedronkę widzimy na poniżej zamieszczonym zdjęciu Marty.

Obrazek
fot. Marta


Złotook

Złotooki - powszechnie przyjęta nazwa owada z rodziny złotookowatych (Chrysopidae), niszczą one czerwce, przędziorki, larwy zwójek,mszyce.

Obrazek
fot.hogata, tom_mix,

Maszynką do niszczenia mszyc są głównie larwy złotooka. . Są one malutkie. http://kolagen.wordpress.com/category/s ... -zlotooka/
Można je kupić: http://www.koppert.info.pl/?zlotook-pospolity,95
Złotooki zimują w pomieszczeniach i nie należy ich niepokoić.
Aby przywabić złotooki można zrobić oprysk przygotowanym specyfikiem, mieszając maślankę z drożdżami . Przywabi to złotooki do naszego ogrodu ,ochraniając nasze rośliny przed atakiem mszyc.. .. .. Automatycznie będzie ich mniej na werandowanych storczykach gdy pojawią się larwy złotooków.
Aby dorosłe zadomowiły się ,można zawiesić skrzyneczki wypełnione słomą lub suchymi liśćmi, by złotooki miały się gdzie schowa na zimę.
Skrzyneczki te muszą mieć szparkę, by owady mogły się dostać do środka. „Domek” powinien być w kolorze czerwonym lub brązowym, bo te kolory przyciągają złotooki. Zawieszamy je na wysokości 1, 5 m nad podłożem. Późną jesienią zabieramy te skrzyneczki do pomieszczeń [strych], by wiosną wystawić je w ogrodzie. W jednej skrzynce może się schować ogromna ilość złotooków .



Chrząszcze, niszczą czerwce, przędziorki, larwy zwójek.

biegaczowate
http://pl.wikipedia.org/wiki/Biegaczowate
szczypawki
chrząszcz biegaczy (popularnie zwany szczypawką). – zwalcza drutowce.
drapieżne pluskwiaki, niszczą czerwce, przędziorki, larwy zwójek.
https://www.google.pl/search?q=drapie%C ... swaJkICoCg
larwy bzygowatych, niszczą czerwce, przędziorki, larwy zwójek .
Brak zdjęć



Pająki.

Obrazek
fot.Żabka Monis,

Pająki są pożyteczne. Marta łapie napotkane i przenosi je do swoich storczyków. Ja też je zatrudniam u siebie.



Modliszka

Obrazek
fot. Karol W.

Modliszka ta została umieszczona w orchidarium Karola W, gdzie niszczy skoczogonki. Jest też ozdoba wśród storczyków.
Modliszki mogą być naprawdę piękną ozdobą i pożytecznym stworzeniem w naszym orchidarium. Są wśród nich tak piękne jak storczyki. http://www.youtube.com/watch?v=BK4XevokYng
Jest tam wiele filmików z modliszkami. Życzę przyjemnych doznań w czasie oglądania.
https://www.google.pl/search?q=Modliszk ... 4QTknIDgDQ
Karol W ma następne plany zasiedlenia nowego zwierzątka w swoim orchidarium. Ono będzie oczyszczało kolekcję z różnych szkodników.



Żabka

Obrazek
fot. tom_mix

Do zwalczania szkodników w ogrodzie można „zaprosić” żabkę, która zjada owady i ślimaki. Będzie się ona trzymała naszego ogrodu , gdy będzie miała dostęp do jakiegoś bajorka..
W orchidarium może zamieszkać inna mała żabka.

Obrazek
fot. tom_mix.

Jest to rzekotka zielona. żabka drzewna . W Polsce jest ona pod ochroną. [można ją kupić z hodowli.]
Ma ona u palców przylgi co umożliwia jej chodzenie po szybie nawet głową w dół i po drzewach -gałęziach i liściach..W dzień skulona leży na liściu lub przytulona do szyby z nóżkami podkurczonymi.
Jest ona łatwa w hodowli no i piękna, z tego powodu zalecana jest początkującym terrarystom.
Może ona być nam pomocna w walce ze szkodnikami w naszym orchidarium.

Inne piękne drzewołazy. Galeria:
http://drzewolazy.pl/forum/index.php?ac ... lery;cat=3
W naturze są bardzo toksyczne (prawdopodobnie pozyskują toksyny ze zjadanych tropikalnych mrówek i roztoczy). W niewoli, odcięte od źródła toksyn przestają być trujące. Wszystkie gatunki i formy żab z rodziny Dendrobatidae są objęte ograniczeniami w handlu międzynarodowym a ich hodowla wymaga w Polsce rejestracji.
Są też dosyć wymagające - spore, tropikalne terrarium w którym wilgotność codziennie nad ranem osiąga 100% (symulując poranną rosę) jest konieczne. W trakcie dnia należy utrzymywać wilgotność na poziomie 80 %. Temperatura nie powinna nigdy przekraczać 28 stopni w dzień i 25 w nocy. Nie powinna również spadać poniżej 18 stopni. Trzeba też opanować hodowlę owadów karmowych tak, żeby zawsze mieć do nich dostęp..

Drzewołazy można kupić w niektórych sklepach zoologicznych, lub bezpośrednio od hodowców ..
Hodowców trzeba szukać poprzez fora internetowe o terrarystyce.
Razem z żabkami dostaje się dokumenty potrzebne do rejestracji.
Zazwyczaj nie sprzedaje się żab młodszych niż 3 miesiące po przeobrażeniu .

Zaprezentuję otrzymane w maju 2013 roku zdjęcia pięknych żabek.

Obrazek
Fot. Karol W.
Żółto-srebrna to: Ranitomeya amazonica 'french guyana'
Pomarańczowa: Ranitomeya imitator 'huallaga'
Żabki mają 2 cm długości ,są już prawie dorosłe. Zamieszczę też link do filmiku , gdzie można usłyszeć „śpiew” takich żabek. http://www.youtube.com/watch?v=jWAAzRRAP-M

Obydwa gatunki są nadrzewne, ale ich wymagania są częściowo sprzeczne z wymaganiami storczyków - zalecane jest wieczorne zraszanie. Ich obecność wyklucza stosowanie chemii. Żabki zjadają właściwie wszystkie drobne bezkręgowce, skutecznie utrzymując liczebność skoczogonków, drobnych stonóg, roztoczy itp. na niewielkim poziomie.



Zdjęcia i informacje udostępnili mi: Marcin Rychlik ,Efka,. .. hogata, Joane, Ag- nieszka, Marta, Żabka Monis, Anya, Jarosław Grudziąż, hogata, tom-mix, Karol W.

Serdecznie wszystkim dziękuję
.
Jeszcze raz przepraszam osoby, które nie zostały wymienione. Jak odszukam imiona to uzupełnię. Najłatwiej jest mi, gdy zdjęcia są podpisane.


Pytania i sugestie proszę kierować do mnie na Pw.
Ostatnio edytowano 13 maja 2013, o 10:33 przez Mery, łącznie edytowano 3 razy
Pozdrawiam Marysia.

Dlaczego ja Ciebie lubię?
Za samo Twoje istnienie,
tak bardzo ja lubię Ciebie!

j.m.majchrzak@wp.pl


Nie zezwalam na kopiowanie,przetwarzanie i rozpowszechnianie moich zdjęć i tekstów bez mojej zgody.
Avatar użytkownika
Mery
Mistrz
Mistrz
 
Posty: 677
Dołączył(a): 13 lip 2012, o 19:08
Lokalizacja: Opolszczyzna

Re: Co w uprawie storczyków nie szkodzi a często pomaga.

Postprzez Mery » 25 lis 2012, o 11:42

Część IV


Co w naszych uprawach może zostać, bo nie szkodzi w małej ilości lub jest „obojętne” .


Bardzo często w doniczkach zaobserwujemy coś co nas zaniepokoi a po analizie nie potrafimy to przyporządkować do organizmów pożytecznych i nie znajdujemy tego w organizmach szkodliwych.
Przykładem takich zwierząt są skąposzczety – wazonkowce.


Obrazek
fot. zabzazab. - skąposzczety - wazonkowce

Autor zdjęcia napisał: „Dodaję zdjęcie robactwa które buszuje mi w storczykach.. Poruszają się jak dżdżownica. „


Zwierzęta te mają długie walcowate ciało . Najczęściej spotykane mają długość 1 mm, czasem5-20 mm.
Kolor mogą mieć biały, żółtawy . Czasem mają barwę zielonkawą lub czerwonawą. Na stronie brzusznej mają pęczki szczecinek.
Zwierzęta te bytują w podłożu próchniczym , wilgotnym. Mogą też bytować w ciekach wodnych . Mogą one być bardzo liczne.
Żywią się szczątkami organicznymi rozkładających się roślin, podłoża i zwierząt i pobieranymi przy okazji bakteriami i grzybami. Rozmnażają się przez składanie jaj w grupach pokrytych śluzem.
Biorą one udział w rozkładzie kory przyczyniając się do powstawania próchnicy.

Można nimi karmić rybki w akwarium.
Więc jak widzimy , nie stanowią ona zagrożenia dla naszych storczyków. Aby się ich pozbyć [ bo kogoś niepokoi ich obecność], wystarczy wprowadzić okresy przesychania podłoża, a wtedy zmniejszy się znacznie ich ilość. Można też wymienić podłoże, ale nie jest to konieczne .


Innym bardzo często sygnalizowanym problemem jest pokazanie się w doniczce czegoś zielonego co nie jest częścią naszego storczyka.
Mogą to być glony, algi, mchy, porosty, paprocie, wątrobowce..
.
Glony
są organizmami jednokomórkowymi, lub wielokomórkowymi, samożywne. Często są one mikroskopijnej wielkości, czasem są to nawet duże plechy. Są one samożywne bo zawierają chlorofil. Rozmnażają się przez podział komórki . Zarodniki glonów znajdują się we wnętrzu komórek i wydostają się z takiej komórki po jej pęknięciu.
Najczęściej przenosimy je do doniczek z woda deszczową , która źle przechowywana ma w sobie glony wypłukane np. z dachu, lub znajdujące się już w naczyniu do którego zbieramy wodę.
Glony żyją wszędzie w miejscach wilgotnych gdzie mają dostęp światła.[na wilgotnej glebie, na kamieniach, na pniach drzew, na murach..]


Obrazek
fot. nina 1611 mech i glony na mchu

Obserwujemy je na mchu, na ściankach przeźroczystych doniczek. Stopniowo pokrywają one wszystko.
Jeżeli jest ich niewiele nie stanowią zagrożenia dla rośliny. Jeżeli jednak tak się rozrosną, że wypełnią wszystkie wolne przestrzenie w doniczce , to zaczną zamykać dostęp powietrza do korzeni . Musimy wtedy koniecznie interweniować.
Aby się nam nie rozwijały nadmiernie, należy odciąć im dostęp światła . Można np. zastosować osłonki na doniczki lub założyć na doniczki opaski z ciemnego kartonu lub innego materiału wg własnego pomysłu.
Glony potrzebują dożycia wilgoci, można więc ją ograniczyć stosując okresy mniejszego nawadniania podłoża.
Glony na podłożu i glony na ściankach nie są groźne. Natomiast glony na korzeniach stanowią zagrożenie dla storczyka. Czasem należy je usunąć z korzeni przy pomocy miękkiego pędzla pod strumieniem wody lub można je usunąć przelewając podłoże roztworem Bioseptu.

Glony mogą w pewnych miejscach nie być pożyteczne, ale tak ogólnie w przyrodzie uznane są jako korzystne. Są one organizmami samożywnymi zawierając chlorofil i ponad to potrafią wiązać azot pobierany z powietrza.
Są tez takie, które wchodzą w symbiozę z grzybami. Do nich należą porosty.
Nadmierne rozrastanie się glonów spowodowane może być też nadmiernym nawożeniem podłoża.




Mchy

Obrazek
fot. Ela - różne mchy


Storczyki w naturze żyją w towarzystwie mchów, , porostów .. .i jest im zupełnie dobrze.
Zdarza się, że w doniczce zacznie się rozrastać mech . Nie grozi to niczym roślinie jeżeli nie rozrośnie się nadmiernie. Mech nie może wypełnić wszystkich wolnych przestrzeni w doniczce. Niewielka ilość mchu dobrze wpływa na rozwój storczyka. Mech konkuruje też ze storczykiem wtedy jeżeli chodzi o składniki odżywcze dostarczane storczykowi . Nadmiar mchu jest szkodliwy ze względu na zdolności zatrzymywania nadmiernej ilości wody w podłożu. Więc wszystko z umiarem.
Niewielka ilość mchu jest nawet wskazana bo mech sterylny, posiada naturalne właściwości antybiotyczne chroniące przed działanie patogenów i grzybów..
Mech w podłożu chroni też korzenie przed nadmiernym zasoleniem.
Nadmierna ilość mchu pojawia się na podłożu rozkładającym się, zbitym, mało przewiewnym. Takie podłoże jest dla mchów optymalne, a szkodliwe jest dla storczyków

Aby ograniczyć rozrost mchu, należałoby mniej podlewać, ale przede wszystkim odciąć dostęp światła do doniczki. Można ją wstawić do koszyczka lub innej osłonki z dziurką w dnie, by nadmiar wody nie zalegał w niej , a osłonka ciemna odcinała dostęp światła do podłoża.., a jak podłoże jest już rozłożone, należy je wymienić.
.
Mech torfowiec jest u nas pod ochroną. [można go jednak sobie uprawiać w ogródku na własnym bagienku.]
Torfowiec w doniczce i w wilgotnym orchidarium, zachowuje się jak gąbka - całkowicie nasiąka wodą i utrzymuje ją zbyt długo. Może to nie być problemem w nasłonecznionym miejscu latem, ale zimą spowoduje dość szybko gnicie korzeni.[szczególnie grubych]
Torfowiec jest tylko jednym z wielu możliwych składników podłoża, które to podłoże ma spełniać określone wymagania. Czasem stosuje się go jako podłoże, ale wymaga wtedy innych warunków i innego nawadniania .. .. .. .



Mech bardzo dobrze sprawdza się na podkładkach . Zatrzymuje wilgoć a nie tłumi przed dostępem powietrza . No i ślicznie wygląda
paproć, mech , podkładka porośnięta mchem.-organizmy współistniejące.

Obrazek Obrazek
paprocie, mchy , porosty, wątrobowce

Porosty http://www.pieninypn.pl/index.html?id=4 ... lang_id=PL

Paprocie


Paprocie mogą współistnieć w doniczkach i też mogą rosnąć na podkładkach.
podkładki mogą być też porośnięte różnym mchem Zwiększa się wtedy wilgoć podkładki . nie trzeba nawet często nawozić, a bywa tak, że wcale nie są one nawożone. No i taka podkładka wygląda ślicznie, naturalnie tak jak w środowisku z którego pochodzą praprzodkowie naszego ulubionego storczyka.



Mchy na podkładkach



Obrazek Obrazek
fot. .. .. ,rysia13, tom_mix, Elżbieta, .. ..,tom_mix - różne rośliny i mchy na podkładkach.



Mech na podkładkach sprawdza się znakomicie i pięknie wygląda. Mech nie tłumi dostępu powietrza do korzeni a chroni je przed nadmiernym wysuszaniem i utrzymuje dobrze wilgoć.

Mech na podkładce jest czymś naturalnym , bo storczyki w naturalnym środowisku rosną przecież w towarzystwie mchów, paproci , glonów .. ..
Takie warunki byłyby wyśmienite, ale my nie pozwalamy im na naturalne obumieranie pędów, liści z których w ich naturalnym świecie powstaje nawóz .
W naturalnym środowisku, właśnie szczątki organiczne wracają do podłoża a z niego korzysta roślina.
Pozwólmy więc współistnieć storczykom z całym światem roślinnym do czasu , gdy on nie zagłuszy storczyka. Storczyk świetnie rośnie wspólnie ze swoim przyjacielem –mchem, paprotką miniaturową itp. Te rośliny zarodnikują, rozsiewają się i same zaistnieją w kolekcji.

Na podłożu[ na korze] występują też porosty -takie zielone drobniutkie organizmy „proste”, kolonie jednokomórkowego glonu pierwotka . One też nie są szkodliwe . Mogą rosnąć w sposób kontrolowany i dodają też uroku .


Obrazek
fot. tom_mix - glony na korze

. ważna Uwaga


Algi, glony, mchy i inne ..występują gdy podłoże jest nadmiernie wilgotne. Tu właśnie trzeba zwrócić uwagę na dobrą wentylacje podłoża. Na podkładkach taki dostęp powietrza jest łatwiejszy. Troska należy otoczyć storczyki uprawiane w doniczkach, by korzenie storczyka nie ucierpiały z powodu złego dostępu powietrza do wnętrza bryły korzeniowej.
Wtedy wydłuża się okres przesychania podłoża i tego trzeba przestrzegać. Wskazane jest zmniejszenie podlewania. . Bywa to wskaźnikiem , że podłoże jest pewnie już rozłożone i namaka silnie.
Bywa też tak, że podłoże zawiera strzępki grzybni , która ma dobre warunki do rozwoju..
[ ale o tym troszkę później.]

Storczyki w naturalnym środowisku żyją w towarzystwie innych organizmów. Zapewnianie im sterylnego środowiska w doniczkach, jest przesadą. Jeżeli nic nie wskazuje na uszkodzenie , niech sobie rosną razem.



Wątrobowce


Obrazek
fot. veda - wątrobowce


Jeżeli są to miękkie, żywe "listeczki", to zapewne są to wątrobowce. Rozwijają się w mokrym podłożu jak mchy i porosty. Mała ilość tych roślin nie jest groźna. Nadmiernie rozrośnięte zamykają jednak dostęp powietrza do korzeni.
Jak zaistnieje konieczność można je usunąć z częścią podłoża lub wymienić podłoże całkowicie.

Czasem jest to taka jakby dodatkowa roślina rosnąca na powierzchni podłoża.
Tak długo , jak nie rozrośnie się nadmiernie zamykając dostęp powietrza do korzeni, może rosnąć dekorując dodatkowo naszego storczyka.
Nie należy jednak dopuścić do nadmiernego rozrośnięcia się tego ”gościa” .
Proponuję usunięcie go z powierzchni podłoża. Rozrośnięty, zaburzy przepływ powietrza w podłożu, [ "Sąsiadujące liście często ze sobą zrastają się tworząc wokół rodni okrywę," ]
.Z tego powodu wskazane jest usunięcie takiego wątrobowca przy okazji przesadzania.



W podłożu pojawić się mogą Śluzowce (Myxomycota)

http://www.nagrzyby.pl/index.php?artnam ... nt&id=3860


Obrazek
fot. darkeuphoria - Śluzowce


Niegroźne śluzowce (Myxomycota) pochłaniają martwą materię oraz różne inne drobnoustroje.
http://www.bio-forum.pl/cgi-local/board ... 20440.html
http://www.nagrzyby.pl/index.php?artnam ... nt&id=3860
Śluzowce są bardzo ładne .
http://www.google.pl/search?q=Jelly+Fun ... =firefox-a Grafika.

Grzybnia w podłożu o obrazie takim jak by to były jajeczka.
pojawia się bardzo często, gdy podłoże jest już rozłożone , drobnej granulacji i ścisłe. Zamyka ona wtedy dostęp powietrza do wewnętrznych warstw. Może to występować też gdy doniczka stoi w pełnej osłonce i odcięty jest dostęp powietrza od spodu.



Obrazek
fot. Ewka i Żabka Monis – grzybnia Pleśniak biały, Mucor mucedo


Moim zdaniem nie jest to nic niepokojącego. Jeżeli storczyk czuje się dobrze w takim towarzystwie , nie trzeba się niepokoić. Myślę, że ten grzybek to pleśniak:
"Pleśniak biały, Mucor mucedo, rozwija się na nawozie, pleśniak groniasty, Mucor racemosus na produktach mącznych i w glebie (uczestniczy w tworzeniu próchnicy)."
http://darynatury.w.interia.pl/zrodla/slownik.htm

Wygląda jak biała wata . Nie trzeba się przejmować. Powstaje on na podłożu bogatym w substancje organiczne.
[Myślę, że trzeba by zmniejszyć wilgotność podłoża , a zwiększyć dostęp powietrza do korzeni. Można zrobić dodatkowe otwory w doniczce.]Jeżeli będzie się zwiększała ilość tego pleśniaka, proponuję przesadzenie storczyka do nowego podłoża, bo to prawdopodobnie jest już częściowo rozłożone i zbyt długo utrzymuje wilgoć.
Storczyki przecież, w naturalnych warunkach żyją w towarzystwie : pleśniaków, mchów, grzybów no i wśród roślin.
Te grzyby są wielkości mikroskopowej. Rozkładają one podłoże- zawartą w nim celulozę, ligniny itd.
Są one organizmami żywymi i ze storczykiem żyją w symbiozie.
Jest to grzyb saprofityczny, nie pasożytniczy, nie niszczy on rośliny.
Jeżeli jednak zarośnie całkiem wszystkie wolne przestrzenie , może zacząć roślinie przeszkadzać. Nie ma jednak żadnej obawy , jeżeli regularnie zmieniamy podłoże.

Najlepiej wtedy jest ,wyjąć roślinę z doniczki i wymienić podłoże.[Przy okazji można wtedy sprawdzić stan korzeni.
Jeżeli okres rozwoju rośliny nasuwa obawy przed tą operacją”, bo np. roślina kwitnie, można przelać podłoże Bioseptem (1 ml/1 na l wody) i potem odczekać aż podłoże przeschnie w całej objętości. Należy też zwiększyć dostęp powietrza do korzeni.[nie wstawiać doniczki do pełnej osłonki, a np. do koszyczka.]
Taka grzybnie nie jest szkodliwa dla storczyka . Jest to jednak wskazówka, że podłoże stało się nieodpowiednie. Nie ma też obawy, że po przeniesieniu ich do nowego podłoża rozwiną się. W nowych, suchszych warunkach w świeżym, nie rozłożonym podłożu, grzybnia nie przeżyje .
Uwaga !

Podobnie do tej grzybni w podłożu wyglądają szkodniki . Mam na myśli wełnowce korzeniowe.
To trzeba koniecznie wykluczyć.
Należy zrobić zdjęcie takiego ogniska po uprzednim zaznaczeniu na doniczce np. kółka flamastrem.
Po upływie doby należy zrobić ponownie zdjęcie tego zaznaczonego fragmentu. Jeżeli ten ”grzybek” przesunie się , będziemy wiedzieli, że jest to wełnowiec, bo one się poruszają. Natomiast grzybnia jest nieruchoma.

Następna Uwaga!

Jeżeli zachodzi podejrzenie, że może jest to pleśń, to podłoże ma wtedy charakterystyczny zapach stęchlizny.
Gdy podejrzewamy pleśń w podłożu , należy zmniejszyć podlewanie , przesuszyć podłoże, a najlepiej wymienić je.
Pleśń jest bardzo szkodliwa dla korzeni storczyka. Ona potrafi bardzo szybko zniszczyć roślinę.


Na powierzchni podłoża możemy czasem zaobserwować taką „niespodziankę „ o barwie jasno- żółtej . Jest to kolejny przykład rozwijającej się w podłożu grzybni.



Obrazek
fot. tom_mix i Jollka - grzybnia


Taka żółta zmiana pachnie pieczarkami. Rośliny dobrze znoszą takie towarzystwo.
Przy zmniejszonym nawadnianiu grzybnia ta znika by potem ponownie się pojawić, a storczyk rozrasta się w pięknie rozrośniętą roślinkę z fantastycznym, zdrowym systemem korzeniowym.
Zapach grzybni , lasu, nie jest groźny.


Często słyszymy o mikoryzie.
Mikoryza jest związkiem rośliny z grzybnią.
Wyróżnia się mikoryzę endotroficzną i w takiej strzępki grzybni bytują w wewnątrz korzeni. Inna to mikoryza ektotroficzna, w której strzępki grzybni tworzą mufę wokół korzeni.
Storczyki mogą mieć tylko tę pierwszą, gdzie grzybnia rozwija się w korzeniu. Występuje to wtedy , gdy odpowiedni grzybek łączy się z nasionkiem by mogło ono skiełkować. Jest to proces zachodzący w naturalnych warunkach i może być u roślin pobranych z naturalnego środowiska.

Mogą się też trafić w podłożu grzyby kapeluszowe i nawet wyglądające jak makaron rurki -. [ te widziane w dziurce drenażowej doniczki.]


Obrazek
fot.Bartosz Warwas - grzybnia widoczna przez otwór drenażowy i Joanna 21 - grzybek w otworze drenażowym.


Obrazek
fot. lucyna i Shira -- grzybki które rozwinęły się wewnątrz doniczki.


Obrazek
fot. myrtille 1986 - grzybki kapeluszowe na podłożu.





Pan Jerzy Dziedzic kiedyś napisał:” Zwyczaj wybijania wszystkiego co żywe w otoczeniu storczyków (grzybów w podłożu, czy glonów na korzeniach) jest nielogiczny i zbędny. Storczyki przetrwały miliony lat, żyjąc w dżunglach, w naturalnych warunkach, w których występują pleśnie, mchy, grzyby i inne rośliny. Fundowanie im sterylnego środowiska, to ciężka przesada.”


Cały temat powinnam zakończyć podsumowując to tak.
Nie niszczmy każdego życia w doniczce. Storczyki w naturalnym środowisku nie żyją w sterylnych warunkach. Żyją wśród mchów , glonów , paproci.. .. i nikt im nic nie usuwa, nic nie wycina . Jedne liście, pędy i towarzyszące rośliny usychają opadając, inne rosną zajmując miejsce zwolnione. Te opadłe przetwarzane są , powstaje organiczny nawóz i on staje się pokarmem dla rosnących storczyków.

Wszystko z umiarem.


Do zrealizowania kolejnej części przyczynili się : zabzazab, nina 1611, Elżbieta, rysia 13, tom_mix, veda,darkeuphoria, Ewka, Żabka Monis, Jollka, lucyna, Bartosz Warwas,Joanna 21, Shira, martille1986,. .. ..
udostępniając mi zdjęcia.

Wszystkim tym osobom za życzliwość serdecznie dziękuję.



Koniec tematu.



Pytania i sugestie proszę kierować do mnie na Pw.
Pozdrawiam Marysia.

Dlaczego ja Ciebie lubię?
Za samo Twoje istnienie,
tak bardzo ja lubię Ciebie!

j.m.majchrzak@wp.pl


Nie zezwalam na kopiowanie,przetwarzanie i rozpowszechnianie moich zdjęć i tekstów bez mojej zgody.
Avatar użytkownika
Mery
Mistrz
Mistrz
 
Posty: 677
Dołączył(a): 13 lip 2012, o 19:08
Lokalizacja: Opolszczyzna


Powrót do Porady Mery

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość