Witaj! Anonymous

Masdevalie po mojemu

Masdevalie po mojemu

Postprzez Elżbieta » 12 gru 2015, o 15:54

Wiele osób chciałoby hodować masdewalie,lecz albo nie mają odwagi,albo uważają,że temu nie podołają.
A co ja na to?
Już pisałam,że masdewalie trafiły do mnie przypadkiem,chociaż nie zamierzałam ich hodować ze względu na chimeryczne zachowanie,trudności w uprawie,brak sukcesów.Poza tym naczytałam się o nich negatywnych opinii.
Wkrótce masdewalie zaczęły trafiać do mnie,jeden przypadek pociągnął za sobą drugi i trzeci. I tak oto masdewalie stały się moim oczkiem w głowie.
Pomyślalam też,że zawsze zanim się powie "nie",trzeba spróbować.
Ale też trzeba spełnić warunki jak można najlepiej.

MIEJSCE
Podstawową sprawą jest to,że masdewalie wręcz uwielbiają wysoką wilgotność powietrza. Rosną bowiem w mgilenych lasach,gdzie taka panuje. Należy więc wykluczyć ustawianie ich na parapetach jak falenopsisy nawet w podstawkach i osłonkach. Wtakich przypadkach bowiem atakują je przędziorki. Liście są suche i szybko odpadają,a pędy kwiatowe często zasychają.
Nie posiadając orchidarium,w którym zapewne czuły by się najlepiej - tego nie mogę sprawdzić,ale trzymam moje rośliny głównie na parapetach - należy im stworzyć jak najlepsze warunki do tego by były zdrowe,rosły,kwitły.
U mnie sprawdziły się kuwety postawione na listewkach,lub przy jednakowej wysokości zakrętkach od butelek wypełnione keramzytem i wodą,lub tylko wodą. Można postawić rośliny na odwróconych doniczkach lub na kratkach.
Dobrze,gdy kuweta wystaje nieco nad kaloryfer,ponieważ suche powietrze nie osusza liści,tylko podgrzewa wodę w kuwecie,a ta paruje. W tym przypadku należy położyć przy oknie coś ciężkiego,by wyregulować równowagę.,ale nie musi tak być.Musi być tak,aby między kuwetą,a parapetem była luka,bo ciepłe powietrze z kaloryfera podgrzewa od dołu kuwetę,a znajdująca się w niej woda paruje nawilżając listki roślin. Od okna zostawić wolną przestrzeń szerokości do 1cm,aby ciepłe powietrze wydostawało się od spodu do góry i nie zaszkodziło roślinom,gdy od strony okna może zaszkodzić mróz.
W kuwetach nie muszą stać same masdewalie. Mogą być inne storczyki,czy wytwarzające wysoką wilgotność rośliny owadożerne takie jak pływacze,rosiczki żenlisee... .Rośliny w grupie tworzą mikroklimat,czują się lepiej.
Doniczki stawiam albo na kratkach w przypadku,gdy nie ma keramzytu,albo na odwróconych podstawkach do doniczek,lub doniczkach.Gdy w kuwecie znajduje się keramzyt,doniczki stoją tak,aby nie miały cały czas dostępu do wody,a więc również na podstawkach itp.
Tak rozmieszczam masdewalie lubiące ciepło i umiarkowaną temperaturę,a stoją gdzie się da. Kuchnia,łazienka,pokój,korytarz.
Chłodno i zimnolubne chłodniejsze pory roku spędzają w ganku wraz z lubiącymi chłód zimą kapturnicami,heliamforami z gatunków mięsożernych. Te rośliny także wymagają wysokiej wilgotności i same taką wytwarzają.
Tam masdewalie równieżstoją bądź w kuwetach z wodą,bądź obok nich. Zimą w ganku stoją także wszystkie rośliny zimujące i spoczywające storczyki - Zygopetalum,Dendrobium,Cymbidium i inne - kloniki,fuksje,czy paprocie. W ganku robi się dżungla,więc jeżeli chodzi o poziom wilgotności jestem spokojna.
Gdy mają nadejść ostre mrozy,wylewam wodę z kuwet,aby zimna wilgoć nie spowodowała chorób w postaci plam,czy grzybicy.
W ten sposób opisałam jak mają wyglądać miejsca dla masdewalii.
Ważne jest,by nie stały w pojedynkę,lecz w grupach i miały pod sobą wodę,która paruje!
Centalne ogrzewanie sprawia,że powietrze staje się suche,a ten chociaż prosty,może nawet prymitywny sposób jest zadowalający. Nigdy nie miałam problemów z usychającymi pąkami,liśćmi,czy przędziorkami.

ŚWIEŻE POWIETRZE
To jest to,co lubią wszystkie storczyki. A gdy masdewalie przebywają w domu pomieszczenie należy solidnie wietrzyć. Gdy temperatura spada poniżej 5 stopni lepiej się wstrzymać z wietrzeniem tam,gdzie stoją ciepłolubne storczyki.Im wyższa temperatura tym na dłużej nie tylko uchylam,ale i otwieram okna.
Gdy robi się cieplej na wiosnę należy wynieść masdewalie na zewnątrz,w miejsce gdzie spędzą cieplejszą część roku.
Proponuję ustawić je pod daszkiem ze szkła,folii najlepiej od strony północnej lub zachodniej
obrazki 035.jpg

Od południa miałyby za gorąco,nawet gdyby stały w cieniu. Moje stoją od strony północnej,ale dlaczego pod daszkiem...
Otóż ostatnio padają zimne,długotrwałe deszcze,grad i nie ma równowagi pogodowej,toteż niewykluczone,że może to zaszkodzić nawet masdewaliom. Gdy noce są chłodne można je osłonić agrowłókniną lub folią. Im więcej roślin się znajduje pod takim daszkiem,tym wyższa jest temperatura. Może wynosić nawet do 10 stopni więcej niż na zewnątrz. Tym sposobem staram się by masdewalie spędzały czas na zewnątrz jak najdłużej.Przy niższych temperaturach inicjują kwiaty. Ostatnio,gdy jesienią jest za ciepło i brakuje okresu przejściowego do chłodniejszej pory roku masdewalie nie kwitną obficie.
Również na dworzemoje masdewalie stoją w wysokich kuwetach,ale tylko z wodą bez keramzytu wewnątrz. Natomiast wody jest sporo,tak że rośliny stoją głównie na odwróconych doniczkach. Chroni je to przed ślimakami,które uwielbiają ich młode przyrosty i kwiaty.
Tak wyglądają obgryzione przez ślimaki kwiaty masdewalii.
Gdy poziom wody jest wyższy ślimaki nie będą robić takiego spustoszenia,chociaż muszę przyznać,że zawsze uda im się coś podgryźć i mnie przechytrzyć.
obgryzione kwiaty Aquarius.jpg


PODLEWANIE
Masdewalie można podlewać na różne sposoby.
1.Tradycyjnie - lejąc wodę do doniczki z góry.
2.Pryskać podłoże i doniczkę,gdy uważa się,że obfite podlewanie może zaszkodzić i gdy masdewalia ma słabe korzenie. Takie pryskanie pobudzi wzrost korzeni.
3. Można skorzystać z metody podsiąkowej,ale z przerwami.
Należy uważać,by nie zalać młodych przyrostów,które po zalaniu często żółkną i zagniwają.
Gdy masdewalie rosną w glinianych doniczkach,to doniczki można ustawić w 1 - 1,5 cm poziomu wody do czasu,aż doniczka nasiąknie prawie cała wodą. Później oddaje stopniowo wilgoć roślinie. Ten sposób jest bardzo dobry,szczególnie dla kogoś,kto nie ma czasu na podlewanie. Latem mogą tak stać bardzo długo,ale ... nie bez przerwy.Zalecam przerwy dla osuszenia korzeni! W tym roku mimo upałów dwie moje masdewalie o mało nie straciły życia stojąc cały czas w wodzie w dodatku w glinianych przystosowanych do tego doniczkach.
Nie wszystkie bowiem doniczki nadają się do tych rzeczy. Niektóre (cały czas mam na myśli gliniane) nie nasiąkają wodą.
To,że masdewalie lubią dużo wody,nie znaczy,że mają być bezmyślnie zalewane,bo i je też można "przelać".
Są gatunki,które lubią przeschnąć jak barleana,czy veitchiana,hybrydy z nią - głównie zimą,ale latem również staram się,by przesychały między podlewaniami.
Są i takie,które nie lubią dużo wody w korzeniach - strobeli i jej hybrydy,bo tam ,gdzie rosną opady są niewielkie,natomiast gdy są zdrowe można je zamgławiać i zraszać przy upale.
Wiadomo,że latem potrzeby na wodę są znacznie większe,zimą mniejsze.
Podlewajmy zawsze,gdy jest potrzeba. Nie patrzmy,czy to co 3,czy co 7 dni. I mnie się zdarzyło,że zapomniałam podlać i 2 masdewalie zasuszyły pąki kwiatowe :rumieni: .Potrzeba może wypaść nawet rzadziej,gdy podłoże dobrze przeschnie,ale nie wyschnie zwłaszcza zimą.

ZRASZANIE I ZAMGŁAWIANIE
Te czynniki wykonujemy często,również w zależności od temperatury i pory roku.
Latem zdarzało mi się w upały zraszać od 3 do 5 nawet razy dziennie. Wieczorem zwykle zamgławiam.
Gdy na dworze chłodno,lub wieją zimne wiatry - nie zraszam.
Zimą ciepło i umiarkowanielubne również spryskuję w zależności od tego,czy na dworze świeci słońce. Gdy jest cieplej w domu,to też zraszam. Nie koniecznie pojedyńcze rośliny,ale puszczam na nie mgiełkę z daleka. Chłodnolubnych stojących w niskich temperaturach raczej nie zraszam,tylko zamgławiam delikatnie,gdy jest cieplej.

PODŁOŻE
Do gotowego zwykle drobnego podłoża złożonego z kory piniowej,chipsów kokosowych i drobnego keramzytu dodaję nieco węgla drzewnego z sosny,startych,lub drobno pociętych liści buka,sphagnum,szczypta suszonego krowieńca - to zależy od wielkości doniczki ile go daję.
Masdewaliom lubiącym przesychanie serwuję nieco grubsze podłoże.
Niektóre masdewallie trzymam w żywym mchu torfowcu,bądź w sphagnum - nidifica,decumana. Zwłaszcza pierwsza z nich lubi mieć mokro. Zimą mech pozostawiam wilgotny i czasem pozwalam na głębsze przeschnięcie,latem roślina lubi mokro. Wtedy rośnie najlepiej i często wytwarza kwiaty.
NAWOŻENIE
Jako nawozu używam głównie krowieńca,który używam częściej niż nawóz mineralny.Krowieniec pobudza wzrost korzeni i inicjuje kwitnienieDoskonale sprawdza się również biohumus. Gdy roślina w nim jeszcze postoi - nabiera żywych kolorów zieleni,widać,że jest zdrowa. Podczas wzrostu nawożę też dolistnie. Od drugiej połowy sierpnia stosuję Blossom Booster. Nie zawsze bywa skuteczny. Może za mało go daję? Przesadne stosowanie tego nawozu może poważnie zaszkodzić.
Masdewalie oprócz ignei i hirtzii raczej lubią nawożenie.
Zbyt ciemny kolor świadczy o przenawożeniu!
Orzechy piorącerównież pobudzają rośliny do wzrostu,leczą z grzybicy,wirusów,wzmacniają rośliny i chronią przed insektami. Ślimaki wówczas się nimi nie interesują.
Zimą nie należy przesadzać zarówno z podlewaniem jak i z nawożeniem masdewalii.Wypuszcza onaharmonijkowe liście,które nie mogą się wydostać z ciasnej pochewki. Można ją ostrożnie rozciąć,jednak taki liść jest bardzo kruchy i łatwo się łamie. Ale delikatnie rozciąć daje się naostrzoną zapałką lub po prostu długim paznokciem. Można tez igłą,ale łatwo jest uszkodzić liść.
Tak wyglądają liście wyrastające harmonijkowo.
Zwykle takie liście wyrastają zimą przy krótkich dniach i gdy dookoła jest niższa wilgotność.
obrazki 006.jpg

Raz udało mi się odkształcić taki liść,ale był to liść młodziutki , masdewalia rosła między drakulami i stała na odwróconej doniczce w wodzie.

PLAMY NA LIŚCIACH
Mogą być różnego rodzaju.
Niektórzy nie lubią masdewalii ze względu na tworzące się na spodzie liści plamy.To jest jednakobjaw fizjologiczny,a nie infekcja.Można powiedzieć,że taka ich natura.
Gdy roślina dostaje,a zatem pobiera za dużo zbędnych pierwiastków - wydala je przez otwory zwane przetchlinkami,które umożliwiają wymianę gazową. W ten sposób powstają zmiany. Zaschnięte wysięki doprowadzają do punktowej martwicy tkanki. Ten objaw zwykle pojawia się na liściach starych,które w końcu odpadają,potem rosną nowe i tak się koło kręci.To może się dziać i w naturze,nie tylko w uprawie hodowlanej.Każda roślina kiedyś zrzuci stare liście,zarówno falenopsis jak i katleja,więc czemu masdewalie mają tego nie robić?
Raz lub 2 razy do roku zwykle jesienią,lub pod koniec zimy zauważyłam,że żółknie i usycha czasem po kilka liści na jednej masdewalii. liście dostają plamek i żółkną. Potem odpadają.
obrazki 034.jpg

Tak to wygląda. Lata jednak pokazały,że nie ma obawy,że takie liście powodują śmierć masdewalii. Zwykle po zrzuceniu takich liści. podlewam ją wywarem z orzechów piorących i nadmiar wody po podlaniu zostawiam w podstawce do wypicia. To wzmacnia roślinę. Coś takiego można stosować od czasu do czasu,albo w miarę potrzeby.
Nie jestem biologiem,ale takie samoistne usuwanie liści odebrałam jakby masdewalie usuwały coś niepotrzebnego.Może to były odrzucone toksyny,by zachować zdrowie i życie...?

KWITNIENIA
Moje masdewalie zaskoczyły mnie częstotliwością kwitnień. Zawsze znajdzie się kilka "dyżurnych".
Niektórzy uważają,że skoro ma coś kwitnąć,to jest to zwykle falenopsis.U mnie są to masdewalie.I im bardziej się roślina rozrasta,tym częściej,chętniej i obficiej kwitnie.
Nowo zakupiona masdwalia zakwitając pierwszy raz zwykle nieśmiało wypuszcza 1 kwiat,a taki pęd kwiatowy rośnie bardzo długo.Następnym razem dzieje się to szybciej.
Masdevallia Aquarius kwitła mi prawie 3 lata! Masdevallia Ted Khoe kwitnie prawie non stop. Masdevallia Falcata również często wytwarza kwiaty i to powtórnie z tych samych liści. Podobnie zachowuje się Scheila Mix.
Niektóre masdewalie męczą się podczas kwitnienia i potrzebują odpoczynku. Tak jest z Masdevallia Amazone.
Kwiaty Masdevallia coccinea zdają się emanować jakąś magią,rzucają na kolana. Mają w sobie jakby ktoś ujął "to coś"i chociaż daleko im do kwiatów katlei to mimo wszystko w masdewaliach czuje się jakąś siłę.

TEMPERATURA
Jak wszystkim wiadomo są masdewalie ciepło,umiarkowanie,chłodno i zimnolubne. Każdy storczyk może zaaklimatyzować się do temperatury wyższej lub niższej o jakieś 3 stopnie.
Jako przykład mogę podać zmianę pieca gazowego u mnie w domu,w konsekwencji czego temperatura w pomieszczeniach podniosła się.Obserwowałam masdewalie i już w myślach szukałam dla nich nowego lokum,ale nie było potrzeby.
Znacznie gorsze są upały podczas których masdewalie chłodnolubne wstrzymują wzrost i przestają pobierać wodę przez korzenie. Należy je często spryskiwać . Wstawić do lodówki butelki z wodą by była zimna. Masdewalie ustawić na zimnym keramzycie i wlać wodę,ale tyle,by roślina piła od dołu. Taka woda ochładza rośliny z dołu i przynosi ulgę w czas upału.
Dobrze jest wynieść rośliny do chłodnej,jasnej piwnicy,albo wstawić na noc do lodówki.
W tym roku mimo długotrwałych upałów moja coccinea alba rosła i przeżyła upały wyśmienicie,ale 2 lata temu było ciężko. Bywa,że i inne masdewalie chorują z tego powodu. Pomaga w tym wywar z orzechów piorących,spryskiwanie chłodną wodą.
Zimne wiatry przy ciągłych deszczach i niskiej temperaturze mogą spowodować plamistość liści,a nawet śmierć rośliny. Więc te wrażliwsze lepiej jest ustawić tak,by nie były narażone na ciągłe powiewy zimnego i wilgotnego wiatru.
Masdewalie lubią wysoką amplitudę dobową. Dobrze ,by różnica wynosiła od kilku nawet do kilkunastu stopni. Veitchiana i barleana lubią w dzień wyższą temperaturę,a nocą jednocyfrową i to zaledwie kilka stopni. Mimo to tolerują taki zakres temperatur jaki im oferuję i rosną.

ŚWIATŁO
Masdewalie mogą rosnąć w miejscach zacienionych,ale nie może to być głęboki cień,w półcieniu i miejscu jasnym,ale nie na słońcu.
Nie potrzebują doświetlenia.
Veitchiana,ignea,czy hirtzii lubią,aby poświeciło na nie ranne słoneczko.Hybrydy veitchiany lubią na ogół jasne miejsca,wówczas chętniej kwitną i są zdrowsze.
Światło,temperatura i woda muszą być zachowane w harmonii

Te storczyki uważam za kwiaty inteligentne. Są kuzynkami drakuli,a te u mnie dowiodły swej inteligencji.Podoba mi się,że masdewalie dają się prowadzić,pokazują czego chcą i potrafią się dostosować do warunków jakie im stwarzam. Mam z nimi najmniej problemów,jedyny może taki,że kilka z nich nie chce mi zakwitnąć.
Moje masdewalie mają zdrowe,długie korzenie,a jeżeli te są zdrowe,to zdrowa będzie cała roślina. Można zatem spodziewać się szybkiego wzrostu,a po nim kwiatów.Niektóre potrafią chimeryzować,by temu zapobiec najlepsze jest miejsce na dworze,ale można im też mówić słownie.Za okazane serce odpłacą się tym samym.
Ta niekonwencjonalna metoda się sprawdza,albowiem rośliny są bardzo inteligentne,a my je jeszcze za mało znamy.
Dodam,że masdewalie są chyba najbardziej podzielne ze wszystkich storczyków. Można je zatem zamienić na inny storczyk,czy nawet sprzedać. Nie zajmują wiele miejsca,chociaż są większe i miniaturowe.A ja wśród wielu ich walorów cenię sobie bardzo ich magię i tę ukrytą wewnętrzną siłę,która rzuca na kolana ich prawdziwych miłośników

Zapraszam do przeczytania tej porady. Może komuś się przyda.
Pozdrawiam
Elżbieta

Aby życie było życiem,musi być bajką.

Część 1 http://www.storczykarze.pl/forum/viewtopic.php?f=10&t=409
Avatar użytkownika
Elżbieta
Mistrz
Mistrz
 
Posty: 1448
Dołączył(a): 7 cze 2012, o 10:32
Lokalizacja: Pasieki/Tomaszów Lubelski

Powrót do Porady Eli

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość