Witaj! Anonymous

Kilka słów o przesadzaniu

Kilka słów o przesadzaniu

Postprzez Elżbieta » 25 lut 2014, o 13:38

Każdy storczykomaniak powinien wiedzieć,kiedy przesadzić swoje storczyki,w jakich doniczkach najlepiej je umieścić i jakie zastosować podłoże.
Następnie kiedy i dlaczego podlać,kiedy ponownie zastosować jaki nawóz itd.,itd.

Nie o to mi w tym chodzi, jak i w co,ale jak przesadzać storczyki,by nie odczuły,albo jak najmniej odczuły to przesadzanie i nie dostały stresu,albowiem znawcy i fachowcy odradzają przesadzanie roślin kwitnących, lub w nieodpowiednim czasie.

Co za tym przemówiło? A doświadczenia w przypadkach.
Pozwolę sobie podać przykłady.
1. Zaczęło się od tego,gdy przywiozłam pierwszego falenopsisa.Nie mogłam patrzeć jak jego korzenie się duszą.Patrząc nań sama odczuwałam jakąś ciasnotę.
Ale kwitł,więc rozsądek podpowiadał,że nie powinnam go w tym czasie przesadzać.
Jednak zrobiłam to.Przesadziłam go bardzo ostrożnie wyjmując z doniczki,oczyściłam korzenie i posadziłam w większej doniczce.
Falenopsis jakby nie odczuł wcale tego "zabiegu".Listki uniósł do góry i poczuł się wolny, i szczęśliwy.
Tak przynajmniej ja to odebrałam i odczułam.
2. Mój sabotek Arthur King Aleksander wypuścił po raz pierwszy dwie osłonki,które w pewnym czasie przestały rosnąć.Myślałam jaka tego może być przyczyna.Zachodziłam po rozum do głowy,który nie pozwalał mi nic robić ze względu na wyrastające osłonki,poza tym przesadzany był niedawno.Pewnego dnia doniczka spadła i okazało się,że najdłuższe korzenie są zjedzone do połowy i grasuje tam całkiem duża dżdżownica.
Po ponownym posadzeniu,za jakieś dwa tygodnie osłonki zaczęły rosnąć.
3. Nie tak dawno [ w jesieni] zastanawiałam się ,dlaczego moje młode sabotki tak kiepsko urosły przez to lato.Czy dlatego,że młode? A młode i niedawno kupione rosną zwykle wolniej.Wiedząc,że sabotki przesadza się przeważnie jesienią,postanowiłam zobaczyć,co się z nimi dzieje.
I co?
I okazało się,że każdy potrzebuje nowego domu,nie tylko maluchy.
Korzenie były pozawijane po 2 - 3 razy
Obrazek
Korzenie sabotka od Rysi.
Na początku rósł wyśmienicie,po jakimś czasie zwolnił,a ja nie wiedziałam ,dlaczego.Otóż,potrzebował nowej,większej doniczki.Gdy ją dostał - wypuścił nowe przyrosty i osłonki kwiatowe.A teraz czekam na kwiaty.
Kiedy zobaczyłam jak się ma Paphiopedilum henryanum - to autentycznie zrobiło mi się wstyd przed nim samym,że go tak potraktowałam.Korzenie rosły w dół i w górę.

Postanowiłam nie zwracać uwagi na osłonki kwiatowe w takich przypadkach.Poprzednie doświadczenie pokazało,że dobrze postąpiłam,więc zdecydowałam się bardzo szybko na przesadzanie nawet nie myśląc o negatywnych skutkach.

Przesadzając w takich okolicznościach storczyki
możemy im bardziej pomóc niż zaszkodzić


Jednak trzeba to robić bardzo ostrożnie,ze stoickim spokojem.Lepiej posiedzieć dłużej i rozplątać,oczyścić powoli korzenie,aniżeli szybko,odciąć co trudne do rozplątania,ponieważ roślina może zachorować i to poważnie,a jak wiadomo korzenie to podstawa.

Dodam jeszcze,że płucząc korzenie sabotków lepiej jest płukać strumieniem wody ze spryskiwacza,niż wkładając je do wody,bo tam się kruszą i łamią.Już wiele razy złamałam piękne korzenie płucząc najostrożniej.
Gdy korzenie przeschną po przepłukaniu dobrze jest je spryskać obficie wywarem z orzechów piorących.Zabezpieczy to je przed wirusami,grzybicą i bakteriozą,no i pobudzi roślinę do wzrostu.

Za duże jak i za małe doniczki nie są zalecane.

Jak za małe to tylko dla dendrobium,one lubią nieco za małe doniczki.
Gdy doniczka jest za mała,korzenie nie mają miejsca i roślina zwalnia wzrost,liście rosną mniejsze,jakby cykl życiowy uległ zahamowaniu,czy nawet się cofał.
Z kolei korzenie w zbyt dużych doniczkach mogą nie wypijać wszystkiej wody,a co za tym idzie zaczną im gnić korzenie.Potem trzeba czekać,aż korzenie na powrót odrosną,by storczyk wypuszczał pseudobulwy,rozety odpowiedniej wielkości itd.,aby te mogły wytworzyć kwiaty.

Doniczka ma być dopasowana.

Czasem w sklepach nie można dostać tego co chcemy,więc do nieco za dużej umieszczamy bardziej przepuszczalne,luźniejsze podłoże,a na dno dajemy więcej keramzytu.

Keramzyt jako drenaż zabezpiecza od dołu przed grzybicą.

Keramzyt kulkowy [czerwony] jest doskonały do reanimacji i przy hodowli hydroponicznej, więc warto o tym pomyśleć.

Storczyków o przegniłych korzeniach nie podlewamy,tylko pryskamy po podłożu,co pobudzi wzrost korzeni.Dobrze działa wywar z orzechów piorących. Pierwszy raz dwa razy w tygodniu,potem raz na dwa tygodnie wystarczy.

Generalnie po przesadzeniu storczyk w ciągu kilku dni zaczyna ponownie wzrost,a uniesione wyżej listki świadczą o pozytywnej reakcji na przesadzanie.

Tę poradę oparłam na własnych doświadczeniach,więc same przykłady mogą stanowić poradę.A poza tym chciałam ukazać sygnał,by móc zainterweniować wcześniej,niż ja ,kiedy zauważyłam jak wolno rosną sabotki.
Korzenie nie muszą być przerośnięte.Mogą być zgniłe,wtedy nie ma na co czekać,tylko brać się do roboty.
Pozdrawiam
Elżbieta

Aby życie było życiem,musi być bajką.

Część 1 http://www.storczykarze.pl/forum/viewtopic.php?f=10&t=409
Avatar użytkownika
Elżbieta
Mistrz
Mistrz
 
Posty: 1448
Dołączył(a): 7 cze 2012, o 10:32
Lokalizacja: Pasieki/Tomaszów Lubelski

Powrót do Porady Eli

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość