Witaj! Anonymous

Zraszanie i zamgławianie.

Zraszanie i zamgławianie.

Postprzez Elżbieta » 26 paź 2013, o 19:33

Te czynności od dawna budzą kontrowersje wśród hodowców storczyków,bowiem jedni uważają,że zraszanie prowadzi do chorób grzybowych i pleśnienia.Inni twierdzą,że zraszane rośliny rosną szybciej,mają większe liście ,bo mają wyższą wilgotność.
Zarówno jedni,jak i drudzy mają rację.
Gdy zaczynałam storczykową przygodę czytałam,że rośliny jak najbardziej powinno się zraszać,zwłaszcza od spodu,ponieważ tam posiadają odpowiednie komórki,które szybko wchłaniają wodę,a wykształciły je na przestrzeni lat,kiedy pobierały parująca od traw,drzew rosę.
Osobiście nie wyobrażam sobie uprawiania storczyków bez ich zraszania i zamgławiania.
Ktoś,kto ma orchidarium i pracę za niego wykonują dysze nie musi się martwić, czy zrosić,czy też nie.
Tę czynność polecam głównie osobom,które hodują swoje storczki na parapetach.

Otóż.
Są storczyki, które wręcz uwielbiają mieć na listkach rosę,czy mgiełkę,ale są i takie,ze zraszaniem których trzeba poważnie uważać.

Zarówno zraszanie i zamgławianie trzeba robić mądrze, z rozwagą!

Spryskiwacz do tych czynności powinien posiadać obie funkcje.Są spryskiwacze,które tylko zraszają.Te odradzam.
Inne spryskują"za grubo".Tych też bym nie używała.
Należy dobrać taki spryskiwacz,aby mógł dobrze - drobno zrosić roślinę,a po maksymalnym dokręceniu koreczka zamgławiać.
Nie będę pisać,o jaki spryskiwacz chodzi,ba zarzucą mi reklamę.

Na dobrze zroszonej roślince kropelki rosy pozostają na liściach i są widoczne.Nie spływają,są wchłaniane przez roślinę.
Aby uzyskać taki efekt, należy trzymać spryskiwacz w odległości 15 - 30cm od rośliny.Nie należy długo trzymać spryskiwacza nakierowanego w jedno miejsce,ponieważ krople łączą się ze sobą,liść robi się cały mokry,a chodzi o to,by woda się wchłonęła ,a nie spłynęła.
Idealnie też nie wyjdzie,ale aby ogólnie kropelki wody były widziane na roślinie - to dobrze.

Obrazek
Masdevallia Amazone po zroszeniu - krople utrzymują się na listkach.
Obrazek
Obficie zroszona Onicidium Scherry Baby - krople są gęste,ale utrzymują się na liściach.
Obrazek
Zbytnio spryskana Cattleya maxima.Krople łączą się ze sobą i woda spływa.
Obrazek
Tu na Masdevallia Amazone widać jak wchłania się woda .

Przy zamgławianiu widać mokre listki,taką drobną mgiełkę,która niebawem zostaje wchłonięta.
Zamgławiając spryskiwacz trzymamy najmocniej dokręcony w odległości ok 50cm od rośliny "z wiatrem" w jej kierunku i robimy tak,aby wydostająca się woda przypominała opadającą mgiełkę i w ten sposób osiadała na roślinie.

Kiedy i jakie storczyki zraszać,a jakie zamgławiać.
I tu jest potrzebne coś,co powinien posiadać człowiek -rozum,a przy tym rozwaga.

1. Gdy kupimy nowego storczyka,powinniśmy na temat jego uprawy mieć jakąś teoretyczną wiedzę,dzięki której dowiadujemy się,czy dana roślina lubi spryskiwanie,czy też nie.Na ile można pozwolić sobie ze zraszaniem jej.
Sama,gdy mam nowe rośliny staram się je spryskiwać ostrożnie.Wpierw delikatnie,zamgławiać,a potem się dogadujemy.
Nawet drakule zraszane obficie na początku zgłosiły sprzeciw,chociaż spryskując je myślałam,że to lubią ponieważ uwielbiają wysoką wilgotność.Obecnie wolę je zamgławiać,a zraszam tylko w czasie upałów.I już nie protestują.

2.Jeżeli rośliny stoją na dworze w czasie upałów,to należy je zraszać nawet kilka razy dziennie.Wieczorem zwykle polecam zamgławianie.
3.Nie zraszamy storczyków stojących na słońcu,albowiem kropla wody działa na zasadzie soczewki i palące słońce może poparzyć roślinę.
4. Gdy na dworze jest chłodno, zimno,wieje zimny wiatr to nie wolno pod żadnym pozorem spryskiwać roślin.
Należy je otulić od tych zimnych wiatrów,które mogą powodować brzydkie zbrązowienia na liściach.Na to są narażone głównie młode listki Zygopetalum i Dracula,chociaż są przeważnie chłodolubami.Te storczyki mogą dostać plamek na liściach nawet przy niskiej temperaturze nie będąc mokrymi.

Obrazek
Zygopetalum owiane przez wiatr - stało się to wiosną.Zdjęcie zrobiłam 26.10.2010.Widać,że liściom nic nie jest,tylko nie wyglądają estetycznie.

Obrazek
Liście Dracula severa - plamki wystąpiły najprawdopodobniej przez zbyt niską temperaturę.

Obrazek
Tu liść Dracula benedicti var hubeini - koniec sczerniał przez niskie temperatury.

Ponadto rośliny te [ Dracula i Zygopetalum] należy postawić w miejscach,by nie były narażone na powiewy zimnych wiatrów.
5. Stojące na parapetach polecam zrosić,czy zamgławiać tylko raz dziennie,a potem gdy wyschną uchylić okna,aby pomieszczenie wypełniło się świeżym powietrzem.
6. Gdy zimą panują mrozy,że nie da się otworzyć okna storczyki można delikatnie zraszać,zamgławiać co drugi dzień.Dobrze jest powiesić na kaloryferze np. zmoczone prześcieradło,ścierkę,ręcznik.
Storczyki stoją głównie na parapetach,więc należy tak działać,aby nie zostały ofiarami suchego powietrza.
7. Nie należy zraszać roślin chorych,posiadających plamy na liściach przejawiających chorobę grzybiczą i tych które odpoczywają w niskich temperaturach.
8. Do spryskiwania i zamgławiania dobrze jest użyć wody letniej.Jest bezpieczniejsza nawet dla chłodnolubnych Zygopetalum czy Dracula.Chłodna może być dla zimnolubnych masdevallii,dla falenopsisów,gdy jest gorąco.
9. Generalnie to większość storczyków lubi zamgławianie i zraszanie.Zauważyłam,że lepiej przy tym rosną,rozwijają się.
Przy Phalaenopsis,Paphiopedilum i Pragmipedium należy uważać,by woda nie dostała się,do liścia sercowego,bo może spowodować to zgnicie rozety,a przy Phalaenopsis całej rośliny. Gdy się to stanie należy włożyć zwinięty róg chusteczki higienicznej i odsączyć wodę.
[size=150]Cattleya i inne katlejaste[/size] również są zwolenniczkami spryskiwania.Można powiedzieć,że Cattleya przez okres spoczynku tylko się spryskuje zarówno po liściach jak i po korzeniach.
Onicidium to rośliny lasów mgielnych.Zraszanie i zamgławianie jest dla nich jakby koniecznością.Opady w miejscach gdzie rosną te rośliny nie są zbyt obfite,dlatego są często przelewane,ponieważ ludzie nie wiedzą,że te storczyki nie potrzebują tak obfitego podlewania.Potrzebują jednak spryskiwacza.
Masdevallia te również lubią być zroszone.Mając do czynienia z masdevalliami mogę wyodrębnić te,przy zraszaniu których należy uważać.
Są to :strobeli x Golden Tiger,hirtzii ,herradoure,Falcata Red.Te lepiej jest zamgławiać zwłaszcza zimą.
Tu należy zwracać uwagę,by woda zbytnio nie zalała młodych przyrostów.Zarówno przy podlewaniu jak i przy zraszaniu.
Dracula zraszamy przy upałach,gdy ciepło i nie ma wiatru można zamgławiać,natomiast dać sobie spokój zimą gdy przebywa w chłodnym miejscu.Należy jej zapewnić wyższą wilgotność dookoła i wtedy liście które wypuści nie będą się marszczyć.
Brassia i jej hybrydy mogą być zraszane podczas letniego pobytu na dworze.W pomieszczeniu dostają nieładnie wyglądających kropek na odwrocie liści. Beallary potrafią nawet ciężko zachorować,gdy są zraszane.Moje nie chorowały,ale coś takiego słyszałam.Moja Brassada Mivada od zawsze była zraszana i uważam,że jej z tym dobrze.
Zygopetalum Brigitte Goede pisze,aby nie zraszać pod żadnym pozorem Zygopetalum.
A ja zupełnie nieświadoma,wówczas początkująca sprawiłam sobie Zygopetalum,no i jak to u początkujących.Pogniły jej korzenie.Więc przesadziłam roślinkę do drugiej doniczki i codziennie ją spryskiwałam,nawet ze 2 razy nie wiedząc,że tych gatunków się nie spryskuje.Roślina odżyła.Mam ją do tej pory.
Ale chcąc dostosować się do rady osoby - znawcy nie spryskiwałam w jednym sezonie Zygopetalum.I co?
Rosło bardzo wolno i przyrosty były mniejsze.Liście nie miały koloru zieleni,ale były jakby zakurzone i zbite.Roślina nie zakwitła ani w lecie,ani w zimie. Więc wróciłam do spryskiwania.Dodam tylko,że Zygopetalum bezpieczniej jest zamgławiać niż zraszać.To mu wystarczy.
Stanhopea również bardzo lubi wszelki rodzaj zraszania.Wpływa to u niej korzystnie na wzrost liści,a co za tym idzie pseudobulw.
Epidendrum radicans można nie zraszać,ale latem przy upałach uważam,że i jej należy się chwila wytchnienia i ochłody.Zalegająca w liściach woda może spowodować choroby,gdy jest chłodno.
Cymbidium bardzo lubi zraszanie zwłaszcza w czasie upałów,zimą lepiej pozostawić roślinę w spokoju.Poza tym,gdy przejdzie swój okres spoczynku bez wody prędzej możemy dopatrzeć się pędów kwiatowych.
Dendrobium - ja hoduję głównie chłodnolubne.Zraszam gdy gorąco i zamgławiam.Zimą nie robię przy nich nic,jak przy Cymbidium.Od czasu do czasu w ciepły,pogodny dzień prysnę na nie z daleka nieco wody ze spryskiwacza.

Wymieniłam tu rośliny,które uprawiam od dawna lub od niedawna,może jakieś pominęłam,postaram się dodać.

A co do tego spryskiwania. Można się zaopatrzyć w nawilżacz powietrza,lub orchidarium i problem rozwiązany,jednak są różne przyczyny,że nie można tego mieć.
Pozdrawiam
Elżbieta

Aby życie było życiem,musi być bajką.

Część 1 http://www.storczykarze.pl/forum/viewtopic.php?f=10&t=409
Avatar użytkownika
Elżbieta
Mistrz
Mistrz
 
Posty: 1448
Dołączył(a): 7 cze 2012, o 10:32
Lokalizacja: Pasieki/Tomaszów Lubelski

Re: Zraszanie i zamgławianie.

Postprzez kaciarynka » 18 lut 2015, o 10:20

Dziękuję, że rozjaśniła mi Pani ten temat:) Do tej pory nie zamgławiałam moich phalaenopsisów, ale teraz zacznę :papa1:
kaciarynka
Początkujący
Początkujący
 
Posty: 83
Dołączył(a): 24 sty 2015, o 16:47


Powrót do nawadnianie, zraszanie i zamgławianie

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 2 gości